33-dniowe Rekolekcje Zawierzenia św. Józefowi (14 lutego 2026 r. – 19 marca 2026 r.)

MATERIAŁY DO ZAWIERZENIA ŚW. JÓZEFOWI W PARAFII ŚW. MATKI TERESY Z KALKUTY
W KAMIONKACH

Spis treści

Rozważania w formie nagrania

Wstęp

Drodzy Parafianie,

oddanie się św. Józefowi to świadomy akt zaufania i miłości, w którym powierzamy św. Józefowi swoje życie, codzienność, decyzje i przyszłość. To zgoda na przyjęcie go jako opiekuna, przewodnika i orędownika, który uczy cichej wiary, posłuszeństwa Bogu i odpowiedzialnej miłości.

33-dniowe zwierzenie św. Józefowi to wejście w relację duchowego ojcostwa, w której pozwalamy św. Józefowi kształtować nasze serce, porządkować życie i prowadzić bezpiecznie do Chrystusa. 

Każdy jest zaproszony do takiego zawierzenia, również Ci, którzy oddli się już Maryi. Maryja prowadzi nas do Jezusa jako Matka, ucząc całkowitego „fiat” i oddania serca. Św. Józef natomiast prowadzi jako Ojciec: chroni, porządkuje, umacnia i uczy wierności w codzienności. Oboje nie zatrzymują na sobie – ich jedynym celem jest Jezus. Skoro w Świętej Rodzinie Maryja i Józef byli zjednoczeni w jednej misji, także w życiu duchowym mogą działać razem. Zawierzenie Św. Józefowi nie umniejsza zawierzenia Maryi. Przeciwnie – pogłębia je, bo Św. Józef zawsze stoi obok niej i czuwa nad tym co jej powierzone. To tak jakby oddać się całej Świętej Rodzinie: Matce, Ojcu i Synowi. Taka droga przynosi harmonię, pokój i daję siłę w wypełnianiu codziennych obowiązków. 

Jak będzie wyglądać zawierzenie i przygotowanie do tego dnia?

Zawierzenie planujemy przeżyć w czwartek – 19 marca 2026 r. podczas Mszy Św. sprawowanej o godz. 18.30 w liturgiczne święto Świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Przygotowanie do tego wydarzenia zajmie nam 33 dni. Metoda trzydziestu trzech dni została zaczerpnięta ze sprawdzonej i stosowanej przez św. Ludwika Marię Grignion de Montfort drodze oddania się Maryi. Nasze przygotowanie do zawierzenia św. Józefowi rozpoczniemy 14 lutego 2026 r. W niniejszym opracowaniu znajdziemy modlitwy i rozważania, które należy odmówić każdego dnia indywidualnie lub grupowo np. w rodzinie. 

Możliwe jest również odmawianie codziennych modlitw i rozważań zawartych w niniejszym opracowaniu poprzez odsłuchanie nagrania audio dostępnego na stronie YouTube parafii pw. Św. Józefa w Tomaszowie Lubelskim (realizowanego w zeszłym roku), które w pełni pokrywa się z niniejszym opracowaniem (link do pierwszego dnia zawierzenia: https://www.youtube.com/watch?v=dCjg_vFy57A )

Po Mszach Św. w niedzielę 15 marca 2026 r. oraz przed Mszą Św. w czwartek 19 marca 2026 r. tj. w dniu zawierzenia, rozdane zostaną wydrukowane Akty Zawierzenia. 

Powierzam Waszej modlitwie niniejsze dzieło zawierzenia oraz wytrwałe przygotowanie do niego.

Proboszcz, ks. Jakub Lechniak

CODZIENNE MODLITWY DO ODMAWIANIA

Modlitwa do Ducha Świętego

Duchu Święty – natchnij mnie,
Miłości Boża – pochłoń mnie,
Na właściwa drogę – zaprowadź mnie.
Maryjo Matko, spojrzyj na mnie,
z Jezusem błogosław mnie.
Od wszelkiego złego,
od wszelkiego złudzenia,
od wszelkiego niebezpieczeństwa,
zachowaj mnie. Amen.

Litania do św. Józefa

Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże, 

Święta Trójco, jedyny Boże,
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Józefie,
Przesławny Potomku Dawida,
Światło Patriarchów,
Oblubieńcze Bogarodzicy,
Przeczysty Stróżu Dziewicy,
Żywicielu Syna Bożego,
Troskliwy Obrońco Chrystusa,
Głowo Najświętszej Rodziny,
Józefie najsprawiedliwszy,
Józefie najczystszy,
Józefie najroztropniejszy,
Józefie najmężniejszy,
Józefie najposłuszniejszy,
Józefie najwierniejszy,
Zwierciadło cierpliwości,
Miłośniku ubóstwa,
Wzorze pracujących,
Ozdobo życia rodzinnego,
Opiekunie dziewic,
Podporo rodzin,
Pociecho nieszczęśliwych,
Nadziejo chorych,
Patronie umierających,
Postrachu duchów piekielnych,
Opiekunie Kościoła Świętego,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
P: Ustanowił go panem domu swego.
W: I zarządcą wszystkich posiadłości swoich.
Módlmy się:
Boże, Ty w niewysłowionej opatrzności wybrałeś Świętego Józefa na Oblubieńca
Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, spraw, abyśmy oddając mu na ziemi cześć jako
Opiekunowi, zasłużyli na jego orędownictwo w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

Modlitwa papieża Leona XIII

Do Ciebie, Święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy Twej
Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość,
która Cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą i przez ojcowską Twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy Stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności. A jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkich przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za Twoim przykładem i Twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen.

Codzienny akt poświęcenia życia św. Józefowi

Mój ojcze i mój opiekunie, powierzam Ci się całkowicie, i aby dowieść mojego
nabożeństwa do Ciebie, poświęcam Ci dziś swoje oczy, swoje uszy, swoje usta, swoje
serce, całą swoją istotę, bez wyjątku. Zatem, o dobry ojcze, skoro jestem Twój, trzymaj
mnie i strzeż jako swoją własność. Amen.

DZIEŃ 1, SOBOTA – 14 lutego 2026 r.

Po co powierzać siebie św. Józefowi?

Chcesz się wznieść ku wysokościom życia duchowego? Trafisz tam, gdy zawierzysz św.
Józefowi.

Wielu chrześcijan poświęciło życie Dziewicy Maryi, aby bardziej zjednoczyć się z
Jezusem. Bez wątpienia konsekracja Matce Bożej należy do najlepszych rzeczy, jakie
możemy zrobić w naszym życiu duchowym. Jej istotą jest pomoc w staniu się „drugą
Maryją” dla Jezusa, wierną, miłującą i ufną towarzyszką Zbawcy. Poświęcenie życia św.
Józefowi działa bardzo podobnie.

Powierzenie siebie św. Józefowi pomoże ci stać się „drugim Józefem” dla Jezusa i Maryi.
A więc powierzenie się całkowite św. Józefowi pomoże ci stać się wiernym, miłującym i
ufnym towarzyszem Jezusa i Maryi!

W Nowym Testamencie czytamy, że Jezus „czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce
u Boga i u ludzi” (Łk 2, 52) pod czułą opieką swoich rodziców. I ty sam możesz czynić
takie postępy, jeśli powierzysz się ojcowskiej opiece św. Józefa.

Święty Bernard z Clairvaux wyjaśnia, jak to się dzieje. Ujmuje to tak:
Kim i jakim człowiekiem był ten błogosławiony Józef, można się domyślić z jego imienia;
zasłużył, aby go czczono, aby weń wierzono i nazywano ojcem Boga. Można się tego
domyślić z samego jego imienia, które w tłumaczeniu znaczy „Bóg doda”.

Święty Józef „dodaje”. Ma dla ciebie ojcowską miłość, moc zwiększania obecności Boga
w twoim życiu i zabierania cię na wysokości w życiu duchowym. Przez stulecia ten sekret
św. Józefa pozostawał ukryty. Wiedzieli o nim święci, mistycy i kilku papieży. Teraz nasza
kolej, żeby go odkryć.

Nadszedł czas św. Józefa! Kościół i świat coraz bardziej go potrzebują. Potrzebujemy go,
aby pomógł nam odwzajemnić miłość Jezusa i żyć cnotliwie. Rozpaczliwie potrzebujemy
opieki św. Józefa. Rodzina – fundament społeczeństwa – jest atakowana. Rodzina Boża –
Kościół katolicki – również doświadcza złośliwych napaści ze strony świata, wiernych,
diabła i części własnych synów. Potrzebujemy św. Józefa, żeby nas chronił. To nasz
kochający i wybaczający ojciec duchowy, święty, silny i gotowy nieść nam pomoc. Jest na
zawsze związany z Jezusem, z Maryją i z Kościołem. Chronił Świętą Rodzinę. Nas też
będzie chronił, jeśli powierzymy się jego ojcowskiemu sercu i duchowej opiece.

Święty Józef jest twoim duchowym ojcem. Wszystkie dzieci są podobne do swoich
rodziców. Jesteś dzieckiem św. Józefa. Powinieneś być do niego podobny, zwłaszcza
naśladując jego cnoty oraz wierność Jezusowi i Maryi. Święty Józef odgrywa zasadniczą
(życiodajną) rolę w twoim wzrastaniu duchowym i dobrostanie. Taki jest sens zawierzenia
św. Józefowi.

Dobrze to wyjaśnia bł. Wilhelm Józef Chaminade: Święty Józef nie był biernym narzędziem w wielkim dziele naszego zbawienia; odegrał bardzo aktywną rolę i właśnie dlatego został włączony w dzieła miłosierdzia wcielonej Mądrości.

Miłosierna miłość Boga dała ci św. Józefa na ojca duchowego. Jesteś gotów dokonać
postępu w życiu duchowym? Zbliżyć się do Jezusa i Maryi i doświadczyć wzrastania w
cnocie? Zwróć się do św. Józefa!

DZIEŃ 2, NIEDZIELA – 15 lutego 2026 r.

Litania do św. Józefa

Z pewnością znasz św. Maksymiliana Kolbego, bohaterskiego zakonnika, który oddał
życie za innego więźnia w obozie koncentracyjnym w Auschwitz. Święty Maksymilian był
żarliwym apostołem Matki Bożej i propagował akt zawierzenia Maryi. W roku 1917
założył Rycerstwo Niepokalanej. Ale czy słyszałeś o o. Józefie Kentenichu, innym
wielkim apostole oddania życia Matce Bożej?

W roku 1941 gestapo aresztowało o. Kentenicha i uwięziło w Koblencji. Hitlerowcy z
jakichś powodów nie zamierzali wywozić go do obozu koncentracyjnego, ale o.
Kentenich, żarliwy wyznawca Matki Bożej, zażądał, aby go wysłano do Dachau. Pragnął
ofiarować swoje cierpienia, aby wesprzeć w ten sposób Ruch Szensztacki, który
zainicjował w 1914 roku. Założył to maryjne dzieło, ponieważ chciał głosić cnoty Matki
Bożej i dzięki oddaniu Maryi przemienić świat. Ojciec Kentenich spędził w Dachau trzy
lata.

Metoda zawierzenia Maryi o. Kentenicha znana jest jako „przymierze miłości”. Wierzył
on, że przymierze miłości zawarte z Maryją naprawi świat dzięki przeobrażeniu członków
Ruchu w „objawienia” Matki Bożej. Oczywiście, nie miał na myśli dosłownych objawień
– członkowie Ruchu poprzez naśladowanie cnót Maryi mieli stać się Jej odbiciem i
ukazywać Jej obecność w świecie. Kościół i świat potrzebują takich objawień!

Kościół i świat potrzebują także „objawień” św. Józefa: kobiet i mężczyzn, którzy będą
promieniowali cnotami św. Józefa, zwłaszcza jego wierną miłością męża i ojca. W świecie
prześladowanym ideologią gender i zamętem wokół małżeństwa i rodziny takie
„objawienia” Maryi i św. Józefa są bardzo potrzebne. Pomóc w tym może zawierzenie
św. Józefowi i naśladowanie jego cnót.

Litania do św. Józefa przygotuje cię do całkowitego oddania się swojemu ojcu
duchowemu i nauczy cię, jak naśladować jego cnoty. Litania pochodzi prawdopodobnie z
XVI wieku. Modlili się nią niezliczeni święci. Wersję, którą ty będziesz się modlił,
zaaprobował i promulgował święty papież Pius X w 1909 roku. Dzięki Litanii do św.
Józefa poznasz cnoty i cuda swojego ojca duchowego i staniesz się „objawieniem św.
Józefa” na świecie.

Święty Józef jest twoim wzorem umiłowania Jezusa, Maryi i dusz. Wzory należy
naśladować. Poprzez naśladowanie cnót św. Józefa zaczniesz przypominać swój wzór i
wywierać ogromny wpływ na świat. Cnoty św. Józefa staną się twoimi cnotami. Staniesz
się „drugim Józefem”

DZIEŃ 3, PONIEDZIAŁEK – 16 lutego 2026 r.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami

Bóg Ojciec cię kocha. Kocha cię tak bardzo, że posłał na świat swojego jedynego Syna,
aby cię zbawił. Twoje zbawienie nie było jednak jedynym celem, dla którego Ojciec
posłał Jezusa na ziemię. Posłał swojego Syna, aby cię zbawił i uczynił dzieckiem Bożym.
Za pośrednictwem Jezusa możesz więc zawołać: „Abba, Ojcze!”.

Zostałeś stworzony po to, aby być dzieckiem Bożym. To jedyny powód twojego istnienia.
Do Ojca prowadzi tylko jedna droga: Jezus Chrystus (zob. J 14, 6). Tylko Jezus ma moc
zaprowadzić cię do Ojca. A jednocześnie, dzięki miłosiernej miłości Boga, św. Józef
odgrywa bardzo ważną rolę w twoim duchowym rozwoju i podróży przez życie.

Zawierzenie św. Józefowi zwiększa obecność Ojca w twoim życiu. Poznajemy tę prawdę
z życia samego Jezusa. Kiedy Ojciec Niebieski posłał swojego Syna na świat, aby nas
zbawił i uczynił Jego dziećmi, wybrał jedynego świętego, godnego reprezentować Go na
ziemi: św. Józefa. Jezus, mieszkając pod jego dachem i będąc jego Synem, dał nam
najlepszy przykład całkowitego zawierzenia św. Józefowi. Jezus kochał swojego
ziemskiego ojca, był mu posłuszny i naśladował go. Święty Józef jest jedynym
człowiekiem, którego Jezus kiedykolwiek nazwał ojcem; Jezus cieszył się, że jest znany
jako „syn Józefa” (J 6, 42). My też powinniśmy traktować jako zaszczyt to, że możemy
być jego dziećmi. Jeśli, zgodnie z planem Ojca, Jezus potrzebował św. Józefa, o ileż
bardziej my go potrzebujemy!

Ojcostwo św. Józefa zwiększyło obecność Ojca Niebieskiego w życiu Jezusa. Warto od
razu wyjaśnić: św. Józef nie jest Bogiem. Nie może dodać niczego do Boskiej i
odwiecznej komunii istniejącej między Bogiem Ojcem a Bożym Synem. Święty Józef nie
może również poprawić zdolności Jezusa – jako Istoty Boskiej – wiecznego dawania
świadectwa obecności Ojca Niebieskiego. Święty Józef został raczej wybrany, aby
zastępować Boga Ojca zgodnie z wymaganiami ludzkiej natury Jezusa.

Bóg Ojciec nie ma ludzkiej natury. Za każdym razem, gdy Jezus widział św. Józefa,
słyszał jego słowa, przyglądał się jego pracy albo był świadkiem jego czystej miłości do
Maryi, ludzka natura Jezusa widziała doskonałe odbicie Ojca Niebieskiego.
Boski Ojciec pragnie uczynić dla ciebie wszystko to, co uczynił dla Jezusa. Bóg Ojciec
pragnie, abyś się powierzył miłującej, ojcowskiej opiece św. Józefa w podobny sposób, w
jaki Bóg powierzył mu ludzką naturę Jezusa. Bóg zaplanował takie zawierzenie św.
Józefowi – zarówno Jezusa, jak i członków swojego Kościoła z całej wieczności; nic nie
stało się przypadkowo. Święty Józef jest cieniem Ojca Niebieskiego. Był dla Jezusa Jego
wizerunkiem i odbiciem. Bóg Ojciec pragnie, abyś i ty przyjął św. Józefa jako ojca
duchowego. Wyłącznie w Jezusie możemy zobaczyć najdoskonalszy obraz miłosierdzia i
miłości Jego Ojca (jak sam powiedział: „Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” [J 14, 9]), ale
Jezus pragnie również dzielić się z nami tym, który był dla niego ziemskim wizerunkiem
Jego Ojca Niebieskiego

DZIEŃ 4, WTOREK – 17 lutego 2026 r.

Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami

Znasz zdanie „Do Jezusa przez Maryję”? To cudowny wyraz nabożeństwa ukuty we
wczesnym wieku XVIII przez św. Ludwika Marię de Montfort. W swoim dziele „Traktat
o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwik nauczał, że
Maryja jest najpewniejszą, najłatwiejszą i najszybszą drogą dotarcia do Jezusa. Aby
zaszczepić to przesłanie w sercach ludzi, św. Ludwik żarliwie propagował Różaniec i
poświęcenie życia Maryi. Ciekawe, że we wszystkich swoich pismach zaledwie kilka razy
wspomina św. Józefa. Dlaczego? Czyżby go nie kochał? Przeciwnie, św. Ludwik de
Montfort bardzo kochał św. Józefa. Podobnie jak wszyscy święci. Nie pozostawił
żadnego ważnego nauczania na ten temat, ponieważ do jego czasów Kościół nie
opracował teologii św. Józefa.

W religijnym życiu Kościoła dopiero w połowie XIX wieku, sto lat po św. Ludwiku,
zaczęto lepiej rozumieć wielkość św. Józefa. Gdyby św. Ludwik nauczał na ulicach
dzisiejszej Francji, prawdopodobnie słyszano by, jak wychwala cuda św. Józefa. Mógłby
nawet dodać osobę św. Józefa do swojego słynnego zdania, wołając: „Do Jezusa przez
Maryję i Józefa!”. Jezus pragnie, abyś poznał i pokochał Jego matkę i ojca.

Dwoje największych świętych chrześcijaństwa to Maryja i św. Józef. Konsekracja św.
Józefowi naturalnie wywodzi się z chrzcielnego poświęcenia się Jezusowi Chrystusowi i z
synowskiego poświęcenia się Maryi. Dzięki poświęceniu św. Józefowi, twojemu ojcu
duchowemu, możesz się poświęcać każdej osobie należącej do Świętej Rodziny!

W naszych czasach małżeństwo i rodzina są bez przerwy zaciekle atakowane. Jezus i
Maryja pragną, abyś zawierzył św. Józefowi, ponieważ żaden ojciec ani mąż nie wie więcej
od niego o świętości małżeństwa i rodziny ani o miłości gotowej do wyrzeczeń, jakiej
wymaga się od ojców i mężów. Kontynuuje z nieba swoją ojcowską misję. Jest naszym
stróżem, kochającym opiekunem i nieustraszonym obrońcą – wzorem świętego ojcostwa.
Po Chrystusie św. Józef jest wzorem heroicznej męskości i obrońcą małżeństwa,
czystości i samego życia. Konsekracja św. Józefowi jest kluczem do pokonania
antropologicznego zamętu tak rozpowszechnionego w naszych czasach. Dzięki uważnej,
wiernej miłości i trosce św. Józefa wszystkie ideologie i idole skruszą się i padną na
kolana przed Jezusem Chrystusem!

Konsekracja św. Józefowi wzmocni twoją miłość do Jezusa! Całe życie i misja św. Józefa
są ukierunkowane na Jezusa. Święty Józef nigdy nie podkreśla swojej osoby. Jego rola
polega na prowadzeniu wszystkich do Jezusa tak, jak robi to Maryja. Maryja była
przeznaczona na Niepokalaną Matkę Zbawiciela; św. Józef został wybrany na ziemskiego
ojca Zbawiciela i naszego ojca duchowego. Został on obdarowany wszystkimi łaskami
potrzebnymi do wykonania swojej misji, a misja ta obejmuje pogłębienie naszej relacji z
Jezusem

DZIEŃ 5, ŚRODA – 18 lutego 2026 r.

Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami

Duch Święty chce, żebyś poznał i pokochał św. Józefa. Duch Święty więcej zdziałał w
życiu św. Józefa niż któregokolwiek innego świętego, z wyjątkiem życia Matki Bożej.
Ziemski ojciec Jezusa nigdy niczego nie zrobił, nie szukając wcześniej wskazówek Ducha
Świętego. Posłuszeństwo wobec Ducha Świętego umożliwiło mu porozumienie z Bogiem
nawet podczas snu.

Święty Józef pragnie, abyś był posłuszny Duchowi Świętemu i dał się poprowadzić ku
świętości. A właściwie, czym jest świętość? Czy to jakiś nieosiągalny szczyt duchowy,
którego nie masz nadziei osiągnąć? Nie, to nie tak. Świętość to życie w miłującej bliskości
z Bogiem. Mówiąc dokładniej, świętość to przestrzeganie dwóch wielkich przykazań:
miłości Boga i bliźniego, unikanie grzechu, życie w cnocie i trwanie w łasce uświęcającej.
To nie jest możliwe bez obecności w twoim życiu Ducha Świętego.

Gdziekolwiek jest obecny św. Józef, tam jest obecny Duch Święty. Święty Józef
powiedziałby ci, że jeśli chcesz być napełniony Duchem Świętym, jedna rzecz jest
bezwzględnie konieczna: modlitwa. Bez modlitwy nigdy nie będziesz w bliskości z
Bogiem. Bez modlitwy nie uda ci się postępować zgodnie ze wskazówkami Ducha
Świętego.

Jeśli chcesz być świętym, musisz naśladować św. Józefa. Masz zachować serce pałające
miłością do Boga i bliźniego poprzez oddanie się gorliwemu życiu wewnętrznemu. Nie
wpadaj w panikę po przeczytaniu tych słów. Nie musisz zostać zakonnikiem lub
zakonnicą. Świętość jest dla wszystkich. Jednocześnie pamiętaj, że bez względu na swoje
powołanie, świętość mogą osiągnąć jedynie ci, którzy się modlą i prowadzą czynne życie
wewnętrzne, rozpalane i podtrzymywane przez sakramenty, napędzane modlitwą i życiem
w miłości bliźniego.

Święty Józef jest wzorem życia wewnętrznego dla wszystkich swoich dzieci. Święty Józef
nie był kapłanem, a jest świętszy niż wszyscy kapłani, w tym nawet święty patron
proboszczów Jan Maria Vianney. Po Jezusie i Maryi św. Józef był najświętszym,
najbardziej rozmodlonym i najcnotliwszym człowiekiem na świecie. Unikał wszystkiego,
co mogłoby sprawić przykrość Duchowi Świętemu. Jak to robił? Z pomocą modlitwy.
Dzięki niej doskonalił się w cnotach wiary, nadziei i miłości, jak również w takich cnotach
moralnych, jak roztropność, powściągliwość, sprawiedliwość i męstwo.
Nie było cichszego niż św. Józef i nigdy nie będzie. A przecież możesz zostać „drugim
Józefem” w świecie. Możesz stać się dla innych jego „objawieniem”. Jeśli będziesz
naśladować jego oddanie modlitwie i życiu wewnętrznemu, staniesz się podobny do
swojego duchowego ojca.

Konsekracja św. Józefowi zwiększy obecność Ducha Świętego w twoim życiu. Jeśli
oddasz się św. Józefowi, Duch Święty rozpozna go w tobie i wleje nadzwyczajne łaski w
twoje serce, umysł i duszę. Możesz zostać świętym! Poproś Ducha Świętego, aby uczynił
cię „drugim Józefem”. Módl się do Ducha Świętego, aby napełnił cię łaskami podobnymi
do tych, które wlał w ojcowskie serce św. Józefa.

DZIEŃ 6, CZWARTEK – 19 lutego 2026 r.

Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami

Święta Trójca jest rodziną, Świętą Rodziną. Pragnie, abyś do niej należał. Aby ci to
ułatwić, stworzyła odpowiednik Trójcy na ziemi – ziemską trójcę. Składa się ona z Jezusa,
Maryi i św. Józefa. W pewnym sensie stanowi ona pierwszy Kościół. Członkowie tej
rodziny przygotują cię do członkostwa w Bożej, wiecznej rodzinie w niebie.
Święty Józef jest ojcem trójcy ziemskiej. Wielu świętych porównywało ziemską trójcę
(Jezusa, Maryję i Józefa) do Trójcy niebiańskiej (Ojca, Syna i Ducha Świętego).
Oczywiście to porównanie ma swoje ograniczenia. Maryja i św. Józef nie są istotami
boskimi, a Duch Święty nie jest matką. Niemniej porównanie to jest ważne, bo uczy nas
czegoś o Bożej rodzinie Trójcy.

Święty Franciszek Salezy przedstawia nam przenikliwe spostrzeżenia na ten temat. Pisze
tak:
Nie ma żadnych wątpliwości, że św. Józef został obdarzony wszystkimi darami i łaskami
niezbędnymi do misji, którą Ojciec Przedwieczny zechciał mu poruczyć, do zajmowania
się wszystkimi domowymi i doczesnymi troskami naszego Pana, do kierowania swoją
rodziną, która składała się tylko z trzech osób, uosabiając przed nami tajemnicę
Przenajświętszej i Najgodniejszej Uwielbienia Trójcy. Nie da się ich prawdziwie porównać
pod żadnym względem, z wyjątkiem naszego Pana, który jest jedną z osób Najświętszej
Trójcy, gdyż dwie są jedynie stworzeniami; a jednak możemy powiedzieć, że była to trójca
na ziemi reprezentująca pod pewnymi względami Trójcę Przenajświętszą.

Święty Franciszek Salezy uczy nas w tym rozważaniu pewnej bardzo ważnej prawdy.
Pięknie ukazuje, że trójca z Nazaretu (Jezus, Maryja i św. Józef) reprezentuje niebiańską
Trójcę (Ojca, Syna i Ducha Świętego) i właśnie dlatego składa się jedynie z trzech osób.
Innymi słowy, Jezus nie miał biologicznych braci ani sióstr. Kościół katolicki nauczał tej
prawdy od zawsze. Ale uczył również, że Trójca w niebie i trójca na ziemi pragną, abyś
został członkiem ich rodziny poprzez przybranie!

Powiedzmy to wprost: nigdy nie staniesz się istotą boską. Ani ty, ani ja nie jesteśmy
Bogiem, i nigdy Nim nie będziemy. Bóg jednak pragnie wprowadzić nas do życia
rodzinnego Trójjedynego Bóstwa poprzez przysposobienie duchowe. Tak się dzieje w
trakcie chrztu świętego. Jako członki Mistycznego Ciała Chrystusa, Kościoła zostajemy
włączeni do Bożej rodziny na ziemi, Świętej Rodziny. Bycie członkiem Świętej Rodziny
na ziemi przygotowuje nas do wejścia do Świętej Rodziny w niebie.

Jeśli chcesz należeć do rodziny Trójcy w niebie, musisz być dzieckiem św. Józefa na
ziemi. Święty Józef, nasz ojciec duchowy, pomoże ci stać się prawdziwym dzieckiem Ojca
Niebieskiego. Święty Józef nauczy cię kochać, modlić się, poświęcać i pracować. Nauczy
cię, jak spełniać wolę Boga. Ścieżka do nieba jest wybrukowana cnotami, a św. Józef da ci
ojcowski przykład świętości. Z jego świętą pomocą twoje przejście do Trójcy w niebie
będzie łatwe. Przynależenie do rodziny z Nazaretu – zaakceptowanie św. Józefa jako ojca,
Maryi jako matki, a Jezusa jako brata – jest najpewniejszym, najłatwiejszym i najszybszym
sposobem zostania członkiem rodziny Trójcy w niebie.

DZIEŃ 7, PIĄTEK – 20 lutego 2026 r.

Święta Maryjo, módl się za nami

Należysz do Jezusa. Jezus pragnie, abyś wzrastał w cnocie i świętości, czyli w prawdziwej
miłości Boga i bliźniego. Aby tak się stało, musisz Go naśladować. Najlepiej jest
naśladować Jego całkowite zaufanie do Maryi i św. Józefa.

Jezus się nie obraża, kiedy ludzie powierzają się Maryi i Józefowi. Jak mógłby się obrazić?
Pierwszy im się powierzył! On, bardziej niż ktokolwiek inny, chce, abyś pokochał Maryję
i św. Józefa. Pragnie, abyś ich kochał i był do nich podobny.

Czy brat się obraża, gdy jego młodsze rodzeństwo okazuje szacunek ich matce i ojcu?
Któż się denerwuje, gdy inny napisze piosenkę o jego matce i położy róże u jej stóp?
Podobnie, czy syn się niepokoi, gdy ktoś wychwala zalety jego ojca? Syn nie potępi
człowieka, który oddał cześć jego ojcu. Przeciwnie, usłyszy on pochwałę i zdobędzie
ogromne uznanie syna. Tak właśnie Jezus jest gotowy postąpić wobec tych, którzy czczą
Maryję i św. Józefa. Jezus da im wszystko. Jezus jest gotów dać ci wszystko!
Jeśli więc syn jest gotów obdarować człowieka, który czci jego matkę i ojca, jakie dary da
mąż człowiekowi, który oddaje cześć jego żonie? Wystarczy tylko zwrócić się do św.
Józefa, aby się tego dowiedzieć. Święty Józef opróżni skarbiec w niebie dla tych, którzy
oddają cześć Maryi, jego małżonce!

Święty Józef obficie pobłogosławi tym, którzy kochają i czczą Maryję. Dziewica Maryja
jest małżonką św. Józefa, jego królową i radością jego serca. Była jedyną kobietą, która
mogłaby kiedykolwiek zaspokoić jego czyste serce. Tak jak Adam nie był zaspokojony,
dopóki nie spoczął w stworzeniu podobnym do siebie (w Ewie), tak Józef znalazł
spoczynek dopiero wtedy, gdy znalazł Maryję. Kiedy ją poślubił, poświęcił się jej i
przysiągł cenić jej kobiecość, a zwłaszcza jej błogosławione dziewictwo. Był jej
ukochanym, żywicielem, opiekunem i sługą. Święty Józef szczerze pragnie, aby wszyscy
czcili i kochali Maryję.

Święty Józef wzmocni twoją miłość do Maryi Dziewicy. Święty Józef jest tak bardzo
zakochany w Maryi, że pragnie, aby wszyscy zauważyli jej piękno. Czy istnieje mąż, który
nie chciałby tego dla swej żony? Czyż każdy mąż nie pragnie, aby jego żona była kochana
i czczona przez innych? Który mąż nie zrobiłby wszystkiego, co w jego mocy, aby
zwiększyć szacunek okazywany jego żonie? Jeśli pozwolisz św. Józefowi pogłębić swoją
miłość do jego królowej, opróżni dla ciebie skarbiec nieba. Ma dostęp do wszystkich jego
klejnotów!

Konsekracja św. Józefowi uczyni cię rycerzem Świętej Królowej! Święty Józef wie, że dla
Maryi warto żyć, walczyć i umierać. Jest Królową Królestwa Niebieskiego. Walczyć dla
niej to walczyć dla Króla. Święty Józef, najdzielniejszy spośród rycerzy, wie, że to
Królowa najpewniej, najłatwiej i najszybciej zaprowadzi go do Króla. Jego zadaniem jest
ujawnić tę prawdę duszom.

Jednocześnie Maryja ma pełne zaufanie do szlachetnej miłości św. Józefa, swojego
rycerza. Całkowicie mu ufa. Święty Józef nauczy cię, jak zostać rycerzem Świętej
Królowej oraz jak uczynić cię zdolnym do zdobywania serc dla królestwa niebieskiego.

DZIEŃ 8, SOBOTA – 21 lutego 2026 r.

Święty Józefie, módl się za nami

Małżeństwo stanowi rdzeń dzieła stworzenia i odkupienia. Tak jak stwierdził święty
papież Paweł VI, Adam i Ewa byli obecni na początku stworzenia (Stary Testament), a
Józef i Maryja są obecni na początku nowego dzieła stworzenia (Nowy Testament). Jezus
to podkreślił, mówiąc o królestwie niebieskim jak o uczcie weselnej (zob. Mt 22, 2).

Słowa świętego papieża Pawła VI na początku tego rozdziału są niezwykle głębokie. Do
pewnego stopnia papież skłania się ku koncepcji, że św. Józef jest głową rodziny Nowego
Przymierza, tak jak Adam był głową rodziny Pierwszego Przymierza. Ta fascynująca
koncepcja rzadko jest rozważana w studiach teologicznych. Zwykle, zastanawiając się nad
nową głową rodziny ludzkiej (to jest nowym Adamem), myślimy o Jezusie (zob. 1 Kor 15,
45), i bardzo słusznie. Jezus jest Bogiem. On sam odnawia ludzkość. Niemniej jako głowa
Świętej Rodziny św. Józef był głową naszej Głowy. Jest ojcem naszego Zbawiciela,
opiekunem Kościoła Świętego i naszym ojcem duchowym.

Święty Józef jest nowym Adamem. Święty Józef jest po Chrystusie nową głową rodziny
ludzkiej. Tym samym zobowiązani jesteśmy przestrzegać czwartego przykazania
względem niego: „Czcij twego ojca i twoją matkę” (Wj 20, 12). Zaniedbanie w miłowaniu
i oddawaniu czci św. Józefowi jest przewiną przeciwko Bogu. W rzeczy samej, ojcostwo
św. Józefa jest dla nas tak ważne, że zależy od niego nasz rozwój duchowy. Jeśli sam
Jezus wzrastał w mądrości i wiedzy dzięki ojcostwu św. Józefa, my też potrzebujemy jego
ojcostwa, aby pomogło nam zdobyć „strój weselny” potrzebny do wejścia na ucztę
weselną w niebie (Mt 22, 12).

Święty Józef pomoże ci wejść na ucztę weselną w niebie. Odkąd wiemy, że św. Józef nas
kocha, a my w zamian czcimy go i miłujemy, możemy być pewni, że ułatwi nam dostać
się do nieba.

Największym darem, jaki każdy ojciec może dać swoim dzieciom, jest pomoc w
osiągnięciu nieba. Nasz pierwszy ojciec (Adam) zmarnował szansę, którą dano jemu i
wszystkim jego dzieciom. Nieposłuszeństwo Adama spowodowało upadek całego
stworzenia i uniemożliwiło nam wejście do nieba. Z kolei ojcostwo św. Józefa wynosi nas
i pomaga się tam dostać. Święty Józef nas kocha, pomaga nam osiągnąć świętość i
prowadzi na jedyną ścieżkę, która prowadzi do nieba: do Jezusa.

Święty Józef jest rozkoszą wszystkich świętych. Wszyscy święci kochają św. Józefa. Nie
znajdziemy ani jednego świętego, który by go nie kochał. Chociaż kult św. Józefa rozwijał
się powoli, żaden święty nie okazywał mu niechęci. Nie da się prawdziwie kochać Boga i
swojego bliźniego całym sercem, a więc być świętym, jeśli się gardzi mężem Maryi i
ziemskim ojcem Jezusa Chrystusa. Dostaniesz się do nieba, jeśli będziesz podobny do
swojego ojca duchowego w jego wiernej miłości. On pomoże ci zdobyć odpowiedni
„strój”, czyli cnoty i świętość niezbędne do wejścia na ucztę weselną w niebie.

Tak też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co ziemskie; duchowe było potem.
Pierwszy człowiek z ziemi – ziemski. Drugi Człowiek – z nieba. Jaki ów ziemski, tacy i
ziemscy; jaki Ten niebieski, tacy i niebiescy. A jak nosiliśmy obraz ziemskiego [człowieka],
tak też nosić będziemy obraz [Człowieka] niebieskiego (1 Kor 15, 45–49)

DZIEŃ 9, NIEDZIELA – 22 lutego 2026 r.

Przesławny potomku Dawida, módl się za nami

Święty Mateusz i św. Łukasz podają w ewangeliach, że św. Józef pochodzi z linii królów z
rodu Dawida. Prorocy Starego Testamentu zawsze nauczali, że Mesjasz będzie pochodził
z rodu Dawida. Maryja, nasza duchowa matka, prawdopodobnie również była
potomkinią króla Dawida, ale Nowy Testament nie wymienia jej przodków. Mateusz i
Łukasz przedstawiają pochodzenie Józefa, ponieważ pochodzenie Mesjasza od Dawida w
linii męskiej było zapowiedziane i niezbędne. Dlatego Mateusz i Łukasz zdecydowali się
je podkreślić, bo chociaż Jezus nie był biologicznym synem Józefa, był jego synem wedle
prawa. A jako taki Jezus ma prawo być nazywany potomkiem króla Dawida.

Święty Józef był królem w Świętej Rodzinie. Nie był królem Nazaretu, Izraela ani
żadnego innego kraju. A ponieważ każdy mężczyzna jest królem we własnym domu, św.
Józef był królem u siebie. W domu, w Nazarecie, św. Józef był królem, Maryja była
królową, a Jezus księciem, czekającym na królestwo przygotowane dla Niego przez Jego
Ojca Niebieskiego.

Oczywiście Jezus jest Królem Królów i Panem Panów, ale opatrznościowa miłość Boga
wymaga, abyśmy uznali panowanie św. Józefa w Świętej Rodzinie. Jezus sam dał nam
przykład miłości synowskiej i szacunku, jaki jesteśmy winni św. Józefowi, naszemu ojcu
duchowemu.

Święty Józef jest szlachetnym panem. Wielu świętych często z miłością nazywało św.
Józefa swoim „panem”. Święta Teresa z Ávili wyjątkowo często tak go nazywała. Żaden
święty, używając tego określenia, nie próbuje twierdzić, że św. Józef jest Bogiem. Święty
Józef nie jest Bogiem. Święci czasem używają określenia „pan” w odniesieniu do św.
Józefa; jest to oznaką szacunku, z jakim zwracamy się do dygnitarzy i władców. Święci są
bogobojni i bardzo chętnie wyrażają swoje synowskie przywiązanie do Maryi i Józefa w
pobożnym języku. Na przykład Maryja jest nazywana Madonną. („Madonna” pochodzi
od łacińskiego mea domina, czyli „moja pani”. To żeńska forma słowa „pan”).

Zwracanie się do św. Józefa jako do „pana” ma również biblijne uzasadnienie. Pamiętacie
Józefa ze Starego Testamentu, tego sprzedanego w niewolę przez braci? Przy ponownym
spotkaniu po latach bracia nazywają go swoim „panem” (zob. Rdz 44), kiedy ratuje on
rodzinę od głodu. Dla nas św. Józef jest kimś więcej niż bratem; jest naszym szlachetnym
ojcem duchowym. Jest naszym kochającym ojcem duchowym i panem.

DZIEŃ 10, PONIEDZIAŁEK – 23 lutego 2026 r.

Światło Patriarchów, módl się za nami

Określenie „patriarcha” oznacza ojca. Ojcowską światłość Boga przenikającą ojcostwo
Józefa zapowiadali wszyscy patriarchowie Starego Testamentu, a wszyscy ojcowie
chrześcijaństwa są wezwani do jej rozważania. Po Chrystusie św. Józef jest największym
ze wszystkich patriarchów, największym ze wszystkich ojców!

Święty Józef jest odbiciem Ojca świateł.

W Liście św. Jakuba czytamy: Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł, u którego nie ma przemiany ani cienia zmienności (Jk 1, 17).

Na początku Bóg stworzył wielkie ciała jaśniejące na niebie: słońce, księżyc i gwiazdy.
Bez światła stworzenie odbyłoby się w ciemności. W Nowym Testamencie Ojciec
ustanawia nowe stworzenie w Chrystusie. Za pośrednictwem Chrystusa Ojciec wnosi
swoje Boże życie, miłość i światło w głąb naszych serc. Święty Józef i jego ojcostwo
odgrywają bardzo ważną rolę w cudownym planie Boga. Święty Józef jest doskonałym
odbiciem Ojca świateł i pomaga nam przyjąć światło Chrystusa. Jest przekazicielem
światła. Przynosi nam Jezusa, prawdziwą Światłość Świata.

Święty Józef pomoże ci żyć w światłości Boga. Jesteś dzieckiem światłości. Jako
chrześcijaninowi Jezus daje ci udział w swojej światłości. Czyni z ciebie światłość świata
(zob. Mt 5, 14–16).

Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy
ani ciemności. (1 Tes 5, 5)

Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie
jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i
prawda. (Ef 5, 8–9)

Lumen Patriarcharum przeraża Szatana. W łacińskiej wersji Litanii do św. Józefa tytuł
„Światłość patriarchów” brzmi „Lumen Patriarcharum”. Diabeł nienawidzi św. Józefa i
jego światłości. Inne imię Szatana brzmi Lucyfer, co znaczy „nosiciel światła”. Lucyfer
stracił światłość przez swoją pychę i nieposłuszeństwo Bogu. Teraz Szatan żyje w ciągłej
ciemności i brzydzi się światłem. Lęka się naszego ojca duchowego, bo św. Józef jest
skromnym stworzeniem z krwi i kości, a także doskonałym odbiciem Ojca świateł. To
św. Józef jest prawdziwym i odwiecznym nosicielem światła, ikoną Boga Ojca. Po Jezusie
i Maryi nikogo Szatan nie nienawidzi bardziej niż św. Józefa. Trzymaj się blisko św. Józefa
i krocz w światłości!

DZIEŃ 11, WTOREK – 24 lutego 2026 r.

Oblubieńcze Bogarodzicy, módl się za nami

Żaden mężczyzna nie był bardziej zakochany w kobiecie niż św. Józef w Maryi. Ileż
godności i świętości wymagało od niego bycie jej mężem! W głębi swojego kobiecego
serca Maryja wiedziała, że z tym mężczyzną jest bezpieczna. Był jej rycerzem i obrońcą.
Każda żona pragnie mieć takiego męża – delikatnego i troskliwego, który jest także
dobrym ojcem.

Kobiety zasługują na silnych, opiekuńczych mężczyzn, a przy tym delikatnych,
kochających i godnych zaufania. Każda z nich pragnie znaleźć poczucie bezpieczeństwa
w ramionach mężczyzny, który jest gotów oddać za nią życie. Kościół i świat potrzebują
takich mężczyzn jak św. Józef. Jest on wzorem męża.

Każde katolickie serce pragnie mieć takich pasterzy jak św. Józef, takich księży i biskupów
– ojców duchowych – ludzi z zasadami, rycerskich wojowników, obrońców i opiekunów.
Katolicy oczekują, że ich księża i biskupi będą żarliwie się modlić, będą godni zaufania,
łagodni, współczujący i cnotliwi. Oblubienica Chrystusa, Kościół, zasługuje na to, aby
mieć przewodników gotowych walczyć z wilkami z miłości do swoich owiec, zabijać
duchowe bestie i głosić prawdę z pasją, z chrześcijańskim miłosierdziem i gorliwością.
Święty Józef jest wzorem każdego ojcostwa. Jeśli mężowie, ojcowie lub księża nie będą go
naśladowali, to żaden z nich nigdy w pełni nie zrozumie, co to znaczy być człowiekiem
pełnym poświęcenia, kochającym mężem i ojcem, prawdziwie męskim świętym.

Święty Józef jest wzorem męża i ojca. Powołaniem wszystkich mężczyzn jest służba tym,
których powierzono ich miłości i trosce. Dziś wielu mężczyzn o tym zapomniało, ale św.
Józef pomoże im sobie to przypomnieć. Wesprze ich, aby odzyskali świętość i rycerskość.
Wielu z nich odkrywa w św. Józefie wzór siły, wierności, bohaterstwa i cnoty. Jeśli
mężczyźni – mężowie, ojcowie, księża i biskupi – pójdą za przykładem św. Józefa,
rodziny będą kochające i bezpieczne, mężowie będą święci, księża będą pokonywali
smoki, a biskupi znów staną się pasterzami dusz i filarami prawdy.

Święty Józef jest wzorem dla wszystkich mężczyzn. Prawdziwi mężczyźni są ludźmi zasad
służącymi innym. Prawdziwi mężczyźni kochają. Prawdziwi mężczyźni chronią kobiety i
dzieci przed wszelkim niebezpieczeństwem. Są gotowi umrzeć za swoje żony i dzieci.
Święci księża i biskupi są gotowi cierpieć i umrzeć za dusze powierzone ich opiece. Tacy
księża i biskupi nie obawiają się szyderstw, kpin, obmowy, biedy ani uwięzienia.
Mężczyźni tacy jak św. Józef są gotowi stanąć do walki o to, co kochają, o dobro, prawdę
i piękno. Może Kościół i rodziny znów zapełnią się takimi mężczyznami!

DZIEŃ 12, ŚRODA – 25 lutego 2026 r.

Przeczysty Stróżu Dziewicy, módl się za nami

Czystość jest cnotą. Bardzo ważną cnotą.

Aby zachować czystość, trzeba mieć samokontrolę, panować nad swoimi namiętnościami
i seksualnością. Wbrew powszechnemu mniemaniu osoba ćwicząca się w czystości nie
tłumi ani nie odrzuca piękna seksualności człowieka. Wręcz przeciwnie, czystość
zachowuje ludzkie serce i ciało dla autentycznego samoofiarowania się. Wszyscy ludzie,
bez względu na swoje powołanie w życiu, są wezwani do czystości. Czystość jest cnotą,
która chroni nas przed niewolnictwem naszych namiętności i postępowaniem jak
nierozumne zwierzęta.

Celibat jest szczególną formą czystości. Bóg powołuje niektórych mężczyzn i kobiety do
celibatu przez wzgląd na królestwo niebieskie. Święty Józef jednocześnie zachował
czystość i celibat. Bóg go powołał, aby poślubił dziewicę poświęconą Bogu umysłem,
ciałem i duszą. Święty Józef był Przeczystym Stróżem Dziewicy.

Święty Józef i Maryja żyli w związku nazywanym Józefowym małżeństwem. Byli
naprawdę mężem i żoną, ale nigdy nie podjęli współżycia fizycznego. Ich powołanie
polegało na zjednoczeniu serc, umysłu i duszy, lecz nigdy ciała. Oboje byli poświęceni
Bogu i zrezygnowali z naturalnego dobra dla dobra większego: zbawienia dusz.

Święty Józef jest czystego serca. Być czystym to mieć czyste serce. Nie zobaczy Boga
serce człowiecze, jeśli nie jest czyste. Serce św. Józefa jest przeczyste. Święty Józef przez
dziesiątki lat wpatrywał się w oblicze Boga w Jego wcielonym Synu. Poeci często mówią,
że oczy są oknem duszy. Jeśli to prawda, to św. Józef musiał mieć najczystsze i
najbardziej przejrzyste oczy spośród wszystkich ludzi. W jego oczach i sercu nie kryły się
złe zamiary, były one czyste i pałały miłością do Jezusa i Maryi.

Współczesnego człowieka zaślepiła nieczystość. Świat popiera i promuje stosunki
przedmałżeńskie, wspólne zamieszkiwanie przed ślubem, antykoncepcję i wiele innych
niemoralnych praktyk. Dziś czystość jest cnotą zapomnianą. Nawet pary małżeńskie żyją
w przekonaniu, że mają prawo zrobić z ciałem współmałżonka, co im się podoba. Nie
jest to prawdą. Czystość wymagana jest również w małżeństwie, aby pary prawdziwie się
kochały, zachowały godność i wzajemny szacunek.

Twój ojciec duchowy jest człowiekiem szlachetnym. Święty Józef jest pierwszym
chrześcijańskim wzorem szlachetności, drugim po Jezusie największym przykładem
męskiej cnoty. Poślubił najpiękniejszą kobietę na świecie, traktował ją z szacunkiem,
godnością i czcią. Jakże inaczej wyglądałby dziś świat, gdyby mężczyźni bardziej
przypominali św. Józefa, chronili i bronili piękna zamiast wykorzystywać i znieważać
kobiecą tajemnicę.

Bóg pragnie, aby wszyscy mężczyźni byli podobni do św. Józefa. On jest pierwszym
Przeczystym Stróżem Dziewicy. Większość mężczyzn zostanie powołana do małżeństwa,
a część do konsekrowanego celibatu. Oba powołania są potrzebne. Bez małżeństwa nie
ma dzieci. Bez księży nie ma sakramentów. Żonaci mężczyźni powinni zachować w
małżeństwie czystość. Księża i biskupi powinni naśladować św. Józefa w czystej miłości
do dziewiczego Kościoła. Powinni być opiekunami, obrońcami i strażnikami
powierzonego im piękna. Nie wolno im wykorzystywać i znieważać świętych tajemnic.

DZIEŃ 13, CZWARTEK – 26 lutego 2026 r.

Żywicielu Syna Bożego, módl się za nami

Chrześcijanie wieloma różnymi terminami opisują ojcostwo św. Józefa. Bywa nazywany
prawnym, domniemanym, duchowym, dziewiczym i przybranym ojcem Jezusa. Chociaż
w Nowym Testamencie nie znajdziemy żadnego z tych tytułów, to wszystkie są
uprawnione. Najczęściej bywa nazywany przybranym ojcem. Zapewne dlatego, że nadał
dziecku imię, co zgodnie z odwiecznym żydowskim zwyczajem było prawnym
obowiązkiem ojca.

Prawnym obowiązkiem św. Józefa było nadanie Dziecięciu imienia wybranego Mu przez
Boga. Imię to zostało św. Józefowi objawione przez anioła, który mu oznajmił, że może
bez obawy wziąć Maryję i Dziecię w jej łonie pod swój dach i swoją opiekę. Rola św.
Józefa w nadaniu imienia Zbawicielowi jest szczególnie ważna. Ma potwierdzić światu, że
zgodnie z prawem jest on ojcem Jezusa.

Rola św. Józefa jako „przybranego ojca” Jezusa może nam się wydać jedynie czymś
umownym, ale język łaciński pozwala nam dokładniej ją zrozumieć. Po łacinie tytuł
„przybranego ojca” nadany św. Józefowi brzmi Filii Dei Nutricie. Znaczy to „Żywiciel
Syna Bożego”. Widać od razu, że tytuł „ojca zastępczego” to bardzo kiepskie
tłumaczenie z łacińskiego oryginału. Nazwanie św. Józefa przybranym ojcem Jezusa
oczywiście jest ważne, ale należy podkreślić, że jego ojcostwo było czymś więcej niż tylko
ojcostwem wynikającym z przepisów prawa. Ojcostwo św. Józefa było uprawnione,
czułe, wierne i nieprzemijające.

Ojcostwo duchowe św. Józefa trwa na wieki. Pełna miłości relacja między ojcem
duchowym a dzieckiem zostanie zachowana do końca świata. Innymi słowy, Jezus
pozostaje Synem Józefa nawet w niebie. W raju św. Józef już dłużej nie sprawuje
„legalnego” ojcostwa nad Jezusem, ale pozostaje jego relacja miłości, czułości i wierności
względem Syna, a także względem Mistycznego Ciała Jezusa. W przeciwieństwie do
małżeństwa, który to związek nie zostanie zachowany po naszej śmierci (zob. Mt 22, 30),
duchowe ojcostwo św. Józefa wobec Chrystusa i jego Mistycznego Ciała przetrwa na
wieki.

Ojcostwo duchowe, tak jak macierzyństwo duchowe, będzie trwało zawsze. Gdyby było
inaczej, Kościół nie mógłby nazywać Jezusa „Synem Józefa”.
Musiałby również przestać nazywać Maryję, która jest w niebie, naszą Matką duchową.

Święty Józef zawsze będzie naszym ojcem duchowym. Co jest obowiązujące dla Jezusa,
obowiązuje również ciebie. Święty Józef pozostaje na zawsze twoim ojcem duchowym.
Tak jak troszczył się o Jezusa na ziemi, tak zadba o ciebie w trakcie twojej ziemskiej
wędrówki. Święty Józef jest twoim kochającym żywicielem, nauczycielem i obrońcą.
Kiedy twoje życie na ziemi dobiegnie końca, św. Józef nadal będzie twoim ojcem, nie na
poziomie ziemskim, lecz duchowym. W niebie, już na zawsze, będziesz znany jako
dziecko św. Józefa.

DZIEŃ 14, PIĄTEK – 27 lutego 2026 r.

Troskliwy Obrońco Chrystusa, módl się za nami

Święty Józef żarliwie chronił Jezusa od chwili, gdy anioł mu zapowiedział, że będzie
ojcem Mesjasza, aż do wydania ostatniego tchnienia w ramionach Syna i Maryi.

Święty Józef zawsze bronił swojego Syna przed wszelkim niebezpieczeństwem. Był
sumiennym strażnikiem, chroniącym, broniącym i poświęcającym wszystko dla Jezusa i
dla Jego bezpieczeństwa. Taką samą opieką otoczył swoją żonę. Chronił oboje tak, jak
powinien to robić kochający ojciec i wierny mąż.

W niektórych tłumaczeniach Litanii do św. Józefa tytuł „Troskliwy Obrońca Chrystusa”
(po łacinie Christi defensor sedule) brzmi „Gorliwy Obrońca Chrystusa” lub „Uważny
Obrońca Chrystusa”. Oba tłumaczenia są do przyjęcia i mają zbliżone znaczenie –
wiadomo, św. Józef bronił Jezusa. Jako dziecko św. Józefa możesz mieć absolutną
pewność, że twój duchowy ojciec pragnie również gorliwie bronić ciebie.
Święty Józef troskliwie broni ciebie. Ojcowska misja św. Józefa jeszcze nie została
zakończona. Praca ojca nigdy się nie kończy. Ojciec czeka, aż jego dzieci znajdą się
bezpiecznie w domu. W niebie św. Józef już nie musi pilnować i chronić Jezusa. Ale ty
przecież jeszcze tam nie jesteś. Potrzebujesz więc ochrony św. Józefa. Twój ojciec
duchowy wie, co może zaszkodzić twojej duszy. Pragnie cię strzec i pomóc ci dotrzeć
bezpiecznie do domu. Nigdy cię nie opuści. Twoja rola polega na pełnym powierzeniu się
jego troskliwej opiece i na nieuleganiu zwątpieniu.

Nie masz się czego obawiać, gdy św. Józef stoi u twego boku. Czego można się bać przy
takim gorliwym obrońcy jak twój ojciec, który cię kocha? Święty Józef trzymał w
ramionach Stwórcę Wszechświata. Karmił Stwórcę nieba. Odgrywając swoją rolę
ziemskiego ojca Jezusa, z miłością wydawał polecenia Synowi Bożemu. Niebiosa i ziemia
były mu posłuszne. Całe piekło drży przed nim ze strachu!

Święty Józef wzmocni naszą żarliwą miłość do Jezusa. Święty Józef jako twój ojciec i
wzór, nauczy cię żarliwie bronić Chrystusa. Jeśli jesteś wiernym uczniem Jezusa
Chrystusa, świat będzie cię krytykował, nienawidził, wyśmiewał i szydził z ciebie – często
będzie to czyniła twoja własna rodzina i przyjaciele. Będziesz bardzo cierpiał, ale twoje
świadectwo prawdy, wierność Jezusowi, będzie ważniejsze. Święty Józef pomoże ci być
żarliwym świadkiem prawdy o Jezusie Chrystusie.

Twoja obrona Chrystusa musi być wspaniała. Powinieneś zawsze starać się bronić osoby
oraz imienia Jezusa Chrystusa przeciwko wszelkim bluźnierstwom, zniewagom i
świętokradztwom. Musisz bronić Kościoła, jego nauczania i sakramentów przeciwko
wszelkim atakom, herezjom i fałszerstwom. Bronić Kościoła to bronić Chrystusa. Musisz
być podobny do swojego ojca duchowego, zawsze gotowy poświęcić siebie z miłości do
prawdy. Tak jak św. Józef ty też możesz przyprowadzić do Jezusa wiele dusz.

DZIEŃ 15, SOBOTA – 28 lutego 2026 r.

Głowo Najświętszej Rodziny, módl się za nami

Dziś nazywanie mężczyzny głową rodziny jest źle widziane. Bóg jednak nie przejmuje się
poprawnością polityczną. Stworzył rodzinę i wyznaczył ojców na głowy swoich rodzin.
Nie, to nie oznacza, że mężczyźni są lepsi od kobiet. Największa istota ludzka, która
kiedykolwiek żyła na świecie, nie była mężczyzną, lecz kobietą. To Maryja, Matka Boga.
(Jezus jest Osobą Boską). Jezus i Maryja byli szczęśliwi, że w ich domu decydujący głos
ma św. Józef.

Dlaczego obecnie tak wielu ludzi czuje się obrażonych tym określeniem? Niestety, jest to
często skutkiem emocjonalnego, fizycznego lub seksualnego znęcania się ojca nad
dziećmi. Takie nadużycia sprawiają, że Bogu pęka serce. A jednak kryzys męskości można
odwrócić, jeśli tylko mężczyźni zaczną naśladować św. Józefa. Jego ojcowski przykład
świadczy o tym, że siła, autorytet i zwierzchnictwo mają służyć innym.

Mężowie i ojcowie powinni naśladować św. Józefa. Rodziny na całym świecie doświadczą
rewolucji świętości, jeśli mężowie zaczną naśladować św. Józefa. Ludzie przestaną uważać
najważniejsze fragmenty Nowego Testamentu za obraźliwe, lecz uznają je za życiodajne.

Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i
Chrystus – Głową Kościoła: On – Zbawca Ciała. Lecz jak Kościół poddany jest
Chrystusowi, tak i żony mężom – we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony, bo i Chrystus
umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy
obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół
jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był
święty i nieskalany. Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało.
Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z
nienawiścią do własnego ciała, lecz [każdy] je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus – Kościół,
bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z
żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu
do Chrystusa i do Kościoła, W końcu więc niechaj również każdy z was tak miłuje swoją
żonę jak siebie samego! A żona niechaj ze czcią się odnosi do swojego męża. (Ef 5, 22–
33)

Uczyń św. Józefa duchową głową swojej rodziny. Przynieś do domu figurę lub piękny
wizerunek św. Józefa. Umieść go w eksponowanym miejscu i często wzywaj jego
wstawiennictwa w życiu rodziny. Z czasem zobaczysz różnicę.

DZIEŃ 16, NIEDZIELA – 1 marca 2026 r.

Józefie najsprawiedliwszy, módl się za nami

Co to znaczy, że św. Józef jest sprawiedliwy? Święty Josemaría Escrivá dostarcza nam
wspaniałej odpowiedzi:

Święty Józef był zwyczajnym człowiekiem, któremu Bóg powierzył dokonanie wielkich
rzeczy. Zrobił dokładnie to, czego Pan od niego chciał, w każdym wydarzeniu, które
składało się na jego życie. Właśnie dlatego Pismo Święte wychwala Józefa, że był
„sprawiedliwym człowiekiem”. Po hebrajsku „człowiek sprawiedliwy” był dobrym i
wiernym sługą Boga, wypełniał boską wolę (zob. Rdz 7, 1; 18, 23–32, Ez 18, 5; Prz 12,
10); lub tym, kto był szanowany (Tb 7,6 i 9,6) i miłosierny wobec swego bliźniego. Zatem
człowiek sprawiedliwy kocha Boga i dowodzi swojej miłości, przestrzegając przykazań
Bożych i prowadząc swoje życie w służbie dla swoich braci, swoich bliźnich.

A co z tobą? Czy jesteś sprawiedliwy? Czy kochasz Boga? Przestrzegasz Jego przykazań,
postępujesz z czcią i miłosierdziem wobec bliźniego?

Święty Józef wzmocni w tobie cnotę sprawiedliwości. Teologowie definiują cnotę
sprawiedliwości jako „oddawanie drugiemu tego, co mu się należy”. Na przykład w naszej
relacji z Bogiem jesteśmy Mu winni wdzięczność za nasze istnienie i powinniśmy
oddawać Mu chwałę za Jego dobroć. Postępujemy sprawiedliwie wobec Boga, oddając
Mu to, co Mu się należy, czcząc Go, zwłaszcza uczestnicząc we Mszy Świętej w niedziele
i święta nakazane. Jeśli tego nie robimy, nie kochamy Boga; nie postępujemy
sprawiedliwie wobec Boga; nie oddajemy Mu tego, co Mu się należy.
Dla św. Józefa bycie człowiekiem sprawiedliwym oznaczało przestrzeganie przepisów
prawa religii żydowskiej. Przepisy te wymagały od niego podróży do Jerozolimy trzy razy
w roku – to daleka droga z Nazaretu – i uczestnictwa w różnych rytuałach i
uroczystościach. Natomiast ty zapewne mieszkasz blisko kościoła katolickiego. Jeśli nie
możesz spędzić jednej godziny w tygodniu, dziękując Bogu i oddając Mu cześć, to Boga
nie kochasz ani nie oddajesz Mu tego, co Mu się należy. Nie jesteś człowiekiem
sprawiedliwym.

We Mszy Świętej nie chodzi o księdza czy wiernych ani o chór. Chodzi o odwzajemnienie
miłości i oddawanie Bogu tego, co Mu się należy. Tak, to prawda, że księża mogliby
wygłaszać ciekawsze kazania, muzyka liturgiczna mogłaby być bardziej wzniosła i
inspirująca. Zawsze przyjemnie jest zobaczyć na mszy znajome twarze. Nawet jeśli
stwierdzisz, że kazania nie podnoszą cię na duchu, muzyka cię rozprasza, a kongregacja
jest duchowo martwa, musisz sobie przypomnieć, że nie chodzi o nich, tylko o twoje
sprawiedliwe i pełne miłości postępowanie wobec Boga. Nie ma lepszego sposobu
wyznania Bogu „Kocham Cię”, podziękowania Mu czy oddania czci niż uczestnictwo w
ofierze Mszy Świętej. „Eucharystia” znaczy „dziękczynienie”.

Nie tylko wobec Boga mamy z miłości postępować sprawiedliwie. Musisz także innym
oddać to, co im się należy. Oddajesz? Kochasz, czcisz i szanujesz Maryję, swoją matkę
duchową? Kochasz, czcisz i szanujesz św. Józefa, swojego ojca duchowego? Traktujesz
członków swojej rodziny z miłością, szacunkiem i godnością? Co z twoimi sąsiadami,
współpracownikami i wszystkimi, z którymi masz codziennie do czynienia? Jeśli jesteś
pracodawcą, czy proponujesz uczciwe wynagrodzenie? Pamiętaj o złotej zasadzie: „Jak
chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie” (Łk 6, 31). Twój ojciec
duchowy postępował sprawiedliwie i z miłością wobec każdego, ty więc też powinieneś
tak postępować.

DZIEŃ 17, PONIEDZIAŁEK – 2 marca 2026 r.

Józefie najczystszy, módl się za nami

W litanii loretańskiej Maryja jest nazywana „Matką najczystszą”. W Litanii do św. Józefa
naszego ojca duchowego również nazywamy „najczystszym”. Żadnego innego świętego
nie możemy wzywać jako najczystszego, sprawiedliwego, najmężniejszego,
najroztropniejszego, najposłuszniejszego, najwierniejszego czy posiadającego jakieś inne
cnoty. Oboje, Maryja i św. Józef, posiadają te cechy w najwyższym stopniu, częściowo
dlatego, że ich serca jako męża i żony są jednością.

„Gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze” (Łk 12, 34). Święty Józef ma trzy
skarby: Jezusa, Maryję i ciebie. Te trzy skarby zajmują całe serce św. Józefa. Jest ono
sercem kochającego ojca, a ty masz do niego dostęp. Czyste serce św. Józefa jest twoim
domem.

W katolicyzmie, kiedy mówimy o oddaniu się Sercom Jezusa i Maryi, właściwie odnosimy
się do oddania się osobom Jezusa i Maryi. Kochamy Święte i Przeczyste Serca, często
przedstawiamy je w sztuce, ponieważ kochamy osoby Jezusa i Maryi. Podczas gdy kult
Serca Jezusa i Maryi jest od dawna ugruntowany w Kościele – każde ma swoje osobne
święto liturgiczne – kult serca św. Józefa nie został w pełni rozwinięty. Być może kiedyś
będziemy obchodzili święto liturgiczne poświęcone jego sercu, ale tylko Bóg zna
przyszłość. Bez względu na to, czy tak się stanie, wszystkie dzieci pragną mieć ojca,
którego serce (osoba) jest silne, opiekuńcze i łagodne. Święty Józef ma takie serce. Ma
serce ojca, króla, wojownika i czystego rycerza. Jego czyste serce bije z miłości do ciebie.
Święty Józef pomoże ci mieć czyste serce. Największym złem, jakie dręczy serca
współczesnych mężczyzn, jest żądza. Świat przepełniają działania niemoralne,
powodowane żądzą. Te czyny bardzo obrażają Boga, rujnują rodziny i wołają o pomstę
do nieba. Czyż Matka Boża nie ostrzegała św. Hiacynty z Fatimy, że wiele dusz pójdzie
do piekła przez grzechy cielesne?

W tej bitwie o czystość wszyscy muszą się zwracać do św. Józefa. Jeśli mężczyzna lub
kobieta boryka się z żądzą, musi się zwrócić do św. Józefa. Jeśli pokusy przeciwko
czystości dręczą twój umysł, serce i duszę, biegnij do swojego ojca duchowego. Przylgnij
do św. Józefa! Twój ojciec potrafi wzmocnić cnotę czystości w twoim sercu i
doprowadzić cię do prawdziwej, cnotliwej miłości Boga i bliźniego. Pokonasz żądzę i
zwyciężysz grzech, jeśli schronisz się pod ojcowskim płaszczem św. Józefa. Trudno się
modlić, kiedy jesteś wystawiony na pokusy przeciwko czystości, ale jeśli tylko wezwiesz
jego świętego imienia, św. Józef będzie walczył za ciebie.

Zwłaszcza mężczyźni powinni naśladować czyste serce św. Józefa. Świat potrzebuje
mężczyzn, którzy kochają swoje żony, tak jak św. Józef kochał Maryję. Jeśli mężczyźni
będą szanowali swoje żony tak, jak szanuje się świątynię, rodziny się podźwigną, demony
zostaną zgładzone, a zło naszej epoki, które atakuje godność osoby ludzkiej, polegnie.
Naśladowanie św. Józefa rozpocznie rewolucję świętości na całym świecie.

DZIEŃ 18, WTOREK – 3 marca 2026 r.

Józefie najroztropniejszy, módl się za nami

Czym jest roztropność? We współczesnych czasach wielu traktuje ją jak wadę lub
występek. Jeśli ktoś jest ostrożny lub przezorny w kwestiach moralnych, często bywa
nazywany świętoszkiem. Roztropność jednakże jest cnotą – szczególnie ważną cnotą.

Katechizm Kościoła katolickiego zawiera bardzo dokładną definicję roztropności:
Roztropność jest cnotą, która uzdalnia rozum praktyczny do rozeznawania w każdej
okoliczności naszego prawdziwego dobra i do wyboru właściwych środków do jego
pełnienia… Nie należy jej mylić ani z nieśmiałością czy strachem, ani z dwulicowością
czy udawaniem. Jest nazywana auriga virtutum; kieruje ona innymi cnotami, wskazując im
zasadę i miarę.

Święty Tomasz z Akwinu nauczał, że roztropność jest „najważniejszą z wszystkich cnót”.
Jej rola polega na panowaniu nad innymi kardynalnymi (ważnymi) cnotami:
umiarkowaniem, sprawiedliwością i męstwem. Pozbawiony roztropności człowiek będzie
albo zbyt pobłażliwy, albo zbyt surowy. Roztropność służy za przewodnika i „woźnicę”,
pomagając duszy uniknąć błędnych skrajności.

Roztropność jest cnotą królów i władców. Bez roztropności żaden przywódca nie może
się wykazać umiarkowaniem, sprawiedliwością i męstwem. Święty Józef, król Świętej
Rodziny i twój ojciec duchowy, jest (po Jezusie) najroztropniejszym z wszystkich ludzi. W
każdej sytuacji życiowej jest wzorem roztropności. Modlił się i czekał, aż Bóg mu wyjawi
tajemnicę stanu błogosławionego jego żony. Uczył Boga-człowieka i w każdej sytuacji
pozwalał, aby to roztropność kierowała jego krokami.

Nadprzyrodzona roztropność różni się od roztropności ludzkiej. Ludzka roztropność
kieruje człowiekiem tak, aby unikał trudności, cierpienia i niewygód. Z kolei roztropność
nadprzyrodzona nie dąży do unikania cierpienia. Przyjmuje krzyż z miłości i zawsze dąży
do większego dobra. Dzięki łasce Bożej roztropność św. Józefa była nadprzyrodzona i
heroiczna. Zanim objawiono światu mądrość krzyża, św. Józef dobrowolnie i z ochotą
przyjął cierpienia dla dobra innych. Zanim odsłonięto przed duszami tajemnicę
współodkupieńczego cierpienia, św. Józef przeżył je z miłości.

Święty Józef wzmocni w tobie cnotę roztropności. Święty Józef pomoże ci ćwiczyć się w
nadprzyrodzonej roztropności. W każdej sytuacji będzie cię uczył, jak kierować się
roztropnością, jak działać, aby nie licząc się z własnym cierpieniem, zawsze dążyć do
tego, co jest słuszne ze względu na miłość Boga i bliźniego.

Człowiek posiadający ludzką roztropność pod wpływem snu nigdy by nie wstał z łoża i
nie uciekł do Egiptu z żoną i z małym dzieckiem. Szybko skarciłby człowieka, który by
obwieścił jego żonie, że jej serce miecz przeniknie, a jej Syn będzie przyczyną podziałów
w narodzie. Święty Józef nie jest jednak kimś zwyczajnym. Mocą Ducha Świętego jest
człowiekiem o nadprzyrodzonej roztropności. Rozważa, modli się, rozeznaje i działa.
Roztropność jest jego przewodnikiem. Ze św. Józefem cnota nadprzyrodzonej
roztropności stanie się również twoim udziałem.

DZIEŃ 19, ŚRODA – 4 marca 2026 r.

Józefie najmężniejszy, módl się za nami

Święty Józef nie pragnął niczego, tylko rzeczy niebiańskich. Żył całkowicie dla miłości
Jezusa Chrystusa i, po Maryi, był najwierniejszym Jego uczniem. Bycie wiernym uczniem
Jezusa wymaga odwagi. Wielu chętnie za Nim podąża, kiedy jest to łatwe, ale niewielu jest
gotowych pójść za Nim, gdy jest trudno i źle. Święty Józef zawsze był wierny, zawsze
odważny.

W różnych tłumaczeniach Litanii do św. Józefa, tytuł „najmężniejszy” jest przełożony
jako „najdzielniejszy” albo „najsilniejszy”. Te trzy tytuły mają w zasadzie takie samo
znaczenie: św. Józef był odważny i nieustraszony. Niczego się nie bał oprócz obrażenia
Boga i wykazał się niezwykłym męstwem, chroniąc Jezusa i Maryję. Męstwo jest cnotą
kardynalną, która wzmacnia wolę, daje człowiekowi odwagę i niezłomne postanowienie
wypełnienia woli Boga, nawet mimo wielkiego cierpienia.

Święty Józef jest odważny. Źródłosłowiem angielskiego słowa courage – odwaga – jest
cour, co znaczy „serce”. Być odważnym to kochać dobro bardziej niż bać się zła i
cierpienia. Człowiek odważny jest niezłomny, śmiały i dzielny mimo prób. Nikt nie może
zaprzeczyć, że św. Józef był odważny. Zabranie rodziny na terytorium wroga (do Egiptu)
wymagało od niego odwagi. Wiedział, że może będzie musiał bronić żony i Dziecięcia
przed fizyczną napaścią. Był gotów to zrobić. W taką podróż nie wyruszy żaden bojaźliwy
człowiek, którego łatwo przestraszyć. Święty Józef nikogo się nie boi.

Święty Józef pomoże ci być odważnym. Świętość wymaga odwagi. Jeśli będziesz
naśladować św. Józefa, nie zawahasz się wejść na terytorium wroga ani stanąć do walki
duchowej. W tamtych czasach było powszechnie wiadomo, że w Egipcie grasują
złodzieje, odprawia się pogańskie rytuały, pełno jest tam bożków i magów. Święty Józef
nie boi się ludzi, bo Bóg jest z nim. Twój ojciec duchowy jest człowiekiem płonącym z
miłości do Boga!

„Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8, 31).

Święty Józef wzmocni w tobie cnotę męstwa. Pamiętasz ten fragment z Pisma Świętego,
kiedy Jezus przyszedł do uczniów, krocząc po jeziorze? Uczniów ogarnęło przerażenie, a
Jezus musiał ich uspokoić, mówiąc: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!” (Mt 14, 27). A
co z Tobą? Czego się boisz? Utraty pracy? Utraty dobrego imienia i światowych
zaszczytów? Święty Józef poświęcił wszystko z miłości do Jezusa i Maryi. Twój ojciec
duchowy był biedakiem i nie otaczał go szacunek świata. A mimo to złe duchy i magowie
z Egiptu bali się odważnego serca św. Józefa.

Sam Jezus uczył się odwagi, czerpiąc z niego przykład. Był świadkiem odwagi ojca w
Egipcie, w Nazarecie, w Jerozolimie i w wielu innych miejscach, do których razem
podróżowali. Święty Józef stanowił dla swojego Syna wzór męskiej miłości, odwagi, siły i
męstwa. Ty też nie masz się czego lękać ze św. Józefem jako ojcem duchowym. Nasz Pan
sam, tuż przed męką i śmiercią, pouczył swoich uczniów, żeby ćwiczyli się w męskiej
odwadze, mówiąc im: „Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat” (J
16, 33). Zwróć twarz ku niebieskiemu Jeruzalem i nie oglądaj się za siebie!

DZIEŃ 20, CZWARTEK – 5 marca 2026 r.

Józefie najposłuszniejszy, módl się za nami

Obecnie posłuszeństwo jest cnotą źle rozumianą. Wielu ludzi uważa, że posłuszeństwo
wobec jakiegoś autorytetu ogranicza wolność, bowiem wymaga od nich przekazania ich
praw innym. Tak nie jest. W rzeczywistości posłuszeństwo wobec prawa jest częścią
codziennego ludzkiego życia. Na przykład znak drogowy nie odbiera człowiekowi
wolności. Znaki drogowe oraz inne przepisy prawne są tak opracowane, aby dać ludziom
prawdziwą wolność i szczęście. Możesz nie przestrzegać znaku stop w trakcie jazdy
samochodem, ale posłuszeństwo regułom umożliwia tobie oraz innym bezpieczne
dotarcie do celu.

Prawo naturalne i prawo Boże nie ograniczają wolności. W Bożym planie sensem tych
praw jest pomoc w osiągnięciu naszego ostatecznego celu: nieba. Ci, którzy nie będą
posłuszni rozumowi i Bożym nakazom, skończą sfrustrowani psychicznie i duchowo,
narażając się na to, że nigdy nie dotrą do nieba.

Święty Józef jest wzorem posłuszeństwa. Posłuszeństwo wymaga zaufania. Brak zaufania
ze strony naszych pierwszych rodziców (Adama i Ewy) doprowadził do upadku całej
ludzkości w grzech. W ogrodzie Eden wąż zwiódł naszych rodziców i doprowadził ich
do nieposłuszeństwa wobec Boga. Diabeł zaszczepił w ich umysłach wątpliwość co do
Jego prawdomówności. „Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze
wszystkich drzew tego ogrodu?” (Rdz 3, 1). Nasi nowi rodzice, Maryja i św. Józef ufali
Bogu i byli gotowi cierpieć za swoje posłuszeństwo wobec Niego. Maryja i Józef byli
pewni, że Bóg dba o ich dobro.

Święty Józef wzmocni w tobie cnotę posłuszeństwa. Prawdopodobnie znasz niebiańskie
wizje ofiarowane św. Faustynie z przesłaniem Bożego miłosierdzia i jego kultu. Czy
wiedziałeś, że miała ona również wizje św. Józefa? Święta Faustyna bardzo go kochała,
często zwracała się do niego z prośbą o jego potężne wstawiennictwo, błagając o pomoc
w wypełnieniu woli Bożej oraz o wierność misji głoszenia kultu Bożego miłosierdzia.
Dzięki pomocy św. Józefa św. Faustyna mogła wypełnić swoją misję i zachować
posłuszeństwo wobec przełożonych, mimo że wysłali ją na badania zdrowia
psychicznego!

Cnota posłuszeństwa dotyczy jednak nie tylko sióstr zakonnych i księży. Wszyscy
powinni być posłuszni prawu naturalnemu i Bożemu.

Przestrzeganie dziesięciorga przykazań, nauczania Kościoła katolickiego, gorliwe
uczestnictwo we Mszy Świętej w niedziele i święta nakazane, przystępowanie do
spowiedzi – oto są sposoby okazania zaufania i posłuszeństwa Bogu.

Wszyscy powinni ufać Bogu i przestrzegać prawa naturalnego. Człowiek, który broni
małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety, przestrzega prawa naturalnego. Ratowanie
dzieci nienarodzonych przez głosowanie na kandydatów, którzy bezkompromisowo
bronią życia, jest również oznaką posłuszeństwa wobec prawa naturalnego. Podobnie jak
opór wobec nonsensów ideologii gender. Jeśli z ciebie kpią, szydzą i dręczą z powodu
twojego zaufania i posłuszeństwa wobec prawa Bożego i naturalnego, jesteś blisko
królestwa niebieskiego.

DZIEŃ 21, PIĄTEK – 6 marca 2026 r.

Józefie najwierniejszy, módl się za nami

Czcigodny Sługa Boży Fulton J. Sheen mówił o trzech pierścieniach w małżeństwie:
pierścionku zaręczynowym, ślubnej obrączce i o cierpieniu. Małżonkowie znają tę
prawdę. Małżeństwo nie jest łatwe. Zaczyna się od miodowego miesiąca, a później życie
wypełniają trudności, troski i próby.

Aby małżeństwo było udane, potrzebna jest wzajemna miłość, poświęcenie i wierność.
Chrześcijańska relacja z Bogiem jest duchowym małżeństwem. Ono też wymaga
wzajemnej miłości, poświęcenia i wierności. Ci, którzy są duchowo poślubieni Bogu,
muszą być Mu wierni w dobrych chwilach i w złych, w zdrowiu i w chorobie, w
bogactwie i w ubóstwie. Święty Józef zawsze był wierny żonie i Bogu.

Święty Józef jest wzorem wiary. Wiara jest jedną z trzech cnót teologalnych (wiara,
nadzieja i miłość). Czym dokładnie jest wiara? Jak ją zdefiniować? List do Hebrajczyków
podaje nam dobrą definicję: „Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy,
dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy” (Hbr 11, 1). Wiara chrześcijańska
potwierdza, kim jest Jezus, stosuje się do Jego nauczania i ufa Jego obietnicom.
Chrześcijanin jest wezwany do wiary w Jezusa i do zaufania Mu. Nie wystarczy uznać, kim
jest Jezus. Złe duchy przyznają, kim On jest (zob. Mt 8, 29; Mk 5, 7; Łk 8, 28), ale nie
kochają Go ani Mu nie ufają. Z kolei św. Józef jest wzorem wiary i zaufania. Wie, kim jest
Jezus i ufa Mu. Święty Józef mocno wierzył w słowa Jezusa, nawet jeśli jego umysł i
zmysły były niezdolne do całkowitego zrozumienia ich sensu. Święty Józef praktykował
czynną, ufną i żarliwą wiarę.

Święty Józef nigdy nie wątpił w boskość Jezusa ani w Jego moc pokonania zła. W oczach
świata Jezus wyglądał jak zwykłe dziecko, ale Józef wiedział, że jego syn jest Bogiem.
Adorował naszego Pana w kołysce, w domu w Nazarecie, w świątyni jerozolimskiej i w
warsztacie już jako dorosłego mężczyznę. Święty Józef zawsze zdawał sobie sprawę, że
patrząc na Jezusa, spogląda na Boga Wszechmogącego.

Święty Józef był wierny Jezusowi w dobrych i w złych chwilach (w czasie narodzin w
Betlejem i wtedy, kiedy Jezus zaginął i znalazł się w świątyni jerozolimskiej); w zdrowiu i
w chorobie (ucząc Jezusa, jak być dobrym cieślą i umierając w Jego ramionach); w
bogactwie i w biedzie (kiedy Jezus otrzymał złoto od Trzech Królów i wtedy gdy po
wyczerpaniu zasobów żyli w Egipcie, cierpiąc biedę).

Święty Józef wzmocni twoją wiarę. Dziś niełatwo zachować wierność Jezusowi. Świat nie
chce, żebyś Mu ufał, miał nadzieję w spełnienie Jego obietnic czy kochał Go. Jeśli żyjesz
zgodnie z nauką Jezusa, jesteś wyśmiewany i wyszydzany przez świat, a może nawet przez
rodzinę i przyjaciół. Jeśli znosisz wygnanie i odosobnienie z miłości do Jezusa, pamiętaj,
On jest tego wart. Jeśli ponosisz stratę materialną z miłości do prawdy, Bóg cię
wynagrodzi. Jeśli jesteś poniżany, oczerniany i szkalowany ze względu na swoją postawę
sprzeciwu wobec aborcji, „małżeństw” homoseksualnych i antykoncepcji, wielka będzie
twoja nagroda w niebie.

Naśladuj wiarę i pełne miłości zaufanie św. Józefa. Bądź niezachwiany, ufny i
nieustraszony w swojej wierze.

DZIEŃ 22, SOBOTA – 7 marca 2026 r.

Zwierciadło cierpliwości, módl się za nami

Ludzie często mają ogromne problemy w praktykowaniu cnoty cierpliwości. Zachowanie
spokoju i ciszy nierzadko stanowi wielkie wyzwanie, gdy znajdziemy się w sytuacji, nad
którą nie do końca panujemy. Naprawdę w życiu nazbyt wiele rzeczy poddaje naszą
cierpliwość próbie.

W epoce postępu technologicznego niemal wszystko w naszym życiu znajduje się
dosłownie w zasięgu naszych możliwości. Jedzenie, rozrywka, muzyka i kontakty z
innymi są stale dla nas dostępne. Dzięki temu czasem trudno nam na coś czekać i
nabywać cnoty cierpliwości. Jeśli jednak chcesz być podobny do św. Józefa, musisz się
tego nauczyć.

Święty Józef jest wzorem cierpliwości. Święty Józef nie miał łatwego życia. Jego misja
wymagała długiego czekania. Ponieważ nie towarzyszył Maryi w drodze do domu
Elżbiety, musiał czekać aż trzy długie miesiące, aby znów zobaczyć żonę. Kiedy
zauważył, że Maryja jest przy nadziei, musiał poczekać, aż Pan wyjawi mu swoje zamiary,
co ma zrobić w odpowiedzi na tę cudowną brzemienność. Te wszystkie próby musiały
być dla św. Józefa ogromnym wyzwaniem. Wykorzystał je jako okazję do ćwiczenia się w
cnocie cierpliwości i w świętości. W obu przypadkach osiągnął mistrzostwo.

Święty Józef wykazał się heroiczną cierpliwością w Egipcie. Zabrał żonę i nowo
narodzone Dziecię do kraju o obcej kulturze i religii, w którym posługiwano się
nieznanym mu językiem i płacono pieniędzmi, których nie posiadał, a to musiało
napełniać jego serce niepokojem. Znalezienie pracy w Egipcie i zapewnienie rodzinie
pożywienia i dachu nad głową nie było z pewnością łatwe. Który mąż i ojciec nie byłby
się ciągle niepokoił w takich okolicznościach? Święty Józef nie miał pojęcia, jak długo
zostaną w Egipcie. A mimo to, w każdej sytuacji, zachowywał spokój, łagodność, cichość
i zawierzał wszystko opatrzności Bożej.

Ćwiczenie się w cierpliwości nie oznacza, że człowiek będzie wolny od codziennych
życiowych trosk. Powiedziano nam, że Maryja i Józef nie mogli odnaleźć Jezusa w
Jerozolimie przez trzy długie dni i szukali ukochanego Syna z wielkim bólem serca (zob.
Łk 2, 48). Oni również bardzo się niepokoili, lecz bezgranicznie ufali Bożej opatrzności.
Święty Józef wzmocni twoją cierpliwość. I ty też będziesz doświadczać w życiu wielu
trudności, które poddadzą próbie twoją miłość i cierpliwość. Czy ci się to podoba, czy
nie, twoja cierpliwość zostanie sprawdzona. Rzadko kiedy minie dzień, w którym nie
dostaniesz szansy ćwiczenia się w cierpliwości. Bóg dopuszcza takie próby, albowiem
pragnie, abyśmy wzrastali w cnocie.

Możesz się ćwiczyć w cnocie cierpliwości w konkretnej dziedzinie życia, jaką jest
okazywanie miłosierdzia innym, zwłaszcza wtedy, gdy znasz ich wszystkie wady. Święty
Józef mieszkał z dwiema osobami, które były wcieleniem doskonałości, ale musiał mieć
też często do czynienia z niemiłymi i trudnymi ludźmi: pracodawcami,
współpracownikami, poborcami podatków, politykami i tak dalej. Ty też napotkasz w
życiu niemiłych ludzi. W takich sytuacjach naśladuj cierpliwość św. Józefa. Proś Boga o
łaskę kochania swojego bliźniego. Bądź łagodny, spokojny i miłosierny.

W miejscu pracy przebaczaj urazy. Na drodze bądź cierpliwy i uprzejmy. Wobec trudnych
członków rodziny i przyjaciół bądź serdeczny i miłosierny. Ćwiczenie się w cierpliwości i
miłosierdziu zawsze przynosi dobro. Człowiek, który z miłości jest cierpliwy i miłosierny,
zawsze odniesie zwycięstwo w tym życiu albo w następnym!

DZIEŃ 23, NIEDZIELA – 8 marca 2026 r.

Miłośniku ubóstwa, módl się za nami

Święty Józef był skromny w oczach świata. Nie miał żadnych światowych ambicji ani nie
pragnął uznania.

Przez całe stulecia ludzie często się zastanawiali, jaka była finansowa sytuacja Świętej
Rodziny oraz w jakich warunkach żyła. Nie trzeba szukać daleko odpowiedzi na to
pytanie, wystarczy zajrzeć do Nowego Testamentu. Święta Rodzina była biedna. Bardzo
biedna.

Święty Józef był tak ubogi i tak mały w oczach świata, że Mędrcy, którzy weszli do
stajenki w Betlejem, nawet nie zauważyli jego obecności (zob. Mt 2, 11). Gdy Święta
Rodzina przybyła do świątyni jerozolimskiej, aby wziąć udział w żydowskim rytuale
oczyszczenia młodej matki, Józefa nie było stać na jagnię na całopalenie (zob. Kpł 12, 6–
7). Jagnięta były drogie. Święty Józef mógł złożyć tylko dar biedaków, czyli dwie
synogarlice albo dwa młode gołębie (zob. Kpł 12, 8).

Święta Rodzina żyła dzięki opatrzności Bożej. Gdyby Dziecię Jezus nie otrzymało od
Mędrców złota, kadziła i mirry w Betlejem (zob. Mt 2, 11), bardzo prawdopodobnie św.
Józef nie miałby pieniędzy, aby zakupić dla rodziny żywność i inne rzeczy potrzebne na
czas podróży do Egiptu. Kiedy opuścili Nazaret i ruszyli do Jerozolimy, aby dać się
zapisać, nie zabrali ze sobą zbyt wiele, bo spodziewali się, że wkrótce wrócą do domu.
Opatrzność Boża posłużyła się darami Mędrców, aby zabezpieczyć los Świętej Rodziny.
Wiele lat później, po powrocie z Egiptu, Święta Rodzina przeżyła prawie trzydzieści lat w
Nazarecie, w małym, skromnym domu.

„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,
3). Zastanawiałeś się kiedyś, co to tak naprawdę znaczy? Czy Jezus twierdzi, że ubóstwo
jest cudowne? Nie, nie mówi nic podobnego. Chodzi Mu o to, że ludzie oddaleni od
rzeczy tego świata, są blisko królestwa niebieskiego. Ubóstwo tak rozumiane jest cnotą,
kiedy człowiek odwraca się od spraw światowych. Oderwany od rzeczy materialnych jest
prawdziwie błogosławiony w duchu i bogaty w oczach Boga. Właśnie dlatego św. Józefa
nazwano „miłośnikiem ubóstwa”. Polegał na Opatrzności we wszystkich swoich
potrzebach.

Święty Józef pomoże ci być ubogim w duchu. Święty Józef nauczy cię, jak się oderwać od
rzeczy materialnych i powierzyć opatrzności Bożej. W dobrach materialnych nigdy nie
znajdziesz prawdziwego szczęścia. Zmierzają ku nieszczęściu ludzie, którzy pozwalają,
aby ich relacja z Bogiem zależała od zaspokojenia spraw doczesnych. Z kolei człowiek
ubogi w duchu potrafi ogłosić, że „Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie
błogosławione!” (Hi 1, 21).

Milczenie św. Józefa dowodzi jego wielkości i ubóstwa w duchu. Wszyscy lubią się
przechwalać swoimi osiągnięciami choćby po to, żeby inni ich podziwiali. Święty Józef
jednak nigdy nie zobaczył rezultatów swoich wysiłków i poświęcenia. Ufał, że Bóg da
dobre owoce jego ciężkiej pracy i lat poświęconych służbie Jezusowi i Maryi. I Bóg to
uczynił – bardziej, niż św. Józef mógłby sobie wyobrazić. Na tym świecie był ubogi, lecz
w królestwie niebieskim został bogaczem.

DZIEŃ 24, PONIEDZIAŁEK – 9 marca 2026 r.

Wzorze pracujących, módl się za nami

Diabeł nienawidzi uczciwych i niestrudzonych pracowników. Na początku historii
ludzkości przewrotny wąż zapoczątkował swój atak na rodzinę ludzką w miejscu pracy,
czyli w ogrodzie danym przez Boga Adamowi i Ewie po to, żeby o niego dbali i go
uprawiali. Lucyfer nienawidzi pracy. Szczególnie pogardza faktem, że z miłości Bóg sam
siebie uniżył i stał się człowiekiem, uzdalniając się do pracy fizycznej. Jezus przez wiele
lat pilnie pracował w warsztacie św. Józefa. Było to przygotowanie powrotu do
pierwszego miejsca pracy człowieka – ogrodu. Jezus miał pójść do ogrodu Getsemani i
dokonać dzieła naszego zbawienia.

Jezus jest Bogiem. Wspólnie z Ojcem i z Duchem Świętym stworzył niebo i ziemię.
Zdolność naszego Pana do tworzenia przekracza wszystko, co potrafimy sobie wyobrazić.
Kiedy Jezus przyjął ludzkie ciało, uświęcił ludzką pracę i wyniósł ją na poziom wielkości,
jakiej nie było przed Jego wcieleniem. Bóg się uniżył, stał się człowiekiem i pracował jak
człowiek. W swoim człowieczeństwie nauczył się pracować jak jeden z nas, naśladując
przykład swojego ziemskiego ojca, św. Józefa.

Święty Józef jest wzorem pracownika. Skoro św. Józef nauczył Bogaczłowieka pracy, tym
bardziej jest zdolny służyć nam za wzór. Ciężka praca przynosi pożytek człowiekowi,
rodzinie i społeczeństwu.

Praca nie zawsze jest łatwa i przyjemna. Dzień pełen trudu wyczerpuje umysł, ciało i
duszę. Czasem praca bywa samym znojem. Jako cieśla Jezus znał to z własnego
doświadczenia. Dlatego pociesza tych wszystkich, którzy trudzą się w pocie czoła.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.
Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a
znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje
brzemię lekkie. (Mt 11, 28–30)

Święty Józef nauczy cię pracowitości. Nasz Pan zgodził się wykonywać pracę fizyczną
przez wiele lat przed rozpoczęciem działalności publicznej. Dlaczego to zrobił? Postąpił
tak, ponieważ chciał uświęcić pracę i nauczyć nas, że jest ona zaszczytem i sprawia Bogu
przyjemność. Jednakże ani Jezus, ani św. Józef nie byli pracoholikami. Pracoholicy nie
przynoszą pożytku ani sobie, ani rodzinie, ani społeczeństwu. Pracoholizm nie sprawia
Bogu przyjemności.

Jezus nauczył się, jakie jest właściwe miejsce pracy w życiu, dzięki pełnemu miłości
przykładowi św. Józefa. Święty Józef znajdował czas dla Boga i rodziny, na rozrywkę i
odpoczynek. Stał się dla Jezusa wzorem we wszystkich aspektach życia ludzkiego. Święty
Józef także i tobie może udzielić kilku ważnych lekcji.

Święty Józef służy również jak wzór do naśladowania dla tych, którzy pracują nad
zbawieniem duszy, zwłaszcza dla diakonów, księży, biskupów i zakonników. Osoby
konsekrowane mają pracować pilnie i wiernie w winnicy Pańskiej. Ta praca również bywa
ciężka i znojna. Księża, diakoni i zakonnicy są tylko ludźmi; jak wszyscy potrzebują
odpoczynku i rozrywki. Przy rzadkich okazjach Bóg udziela człowiekowi nadzwyczajnych
łask, aby zdołał heroicznie znieść pokutę, post i umartwienia. Bóg jednak nigdy nie
pragnie, aby jego pracownicy upadali z krańcowego wyczerpania. Pragnie, aby czerpali
przyjemność z widoku górskich strumieni, lasów i zachodów słońca. Chce, aby księża i
zakonnicy byli jak św. Józef: potrafili kochać, żarliwie się modlić, ciężko pracować, i aby
nie obawiali się odpoczynku.

DZIEŃ 25, WTOREK – 10 marca 2026 r.

Ozdobo życia rodzinnego, módl się za nami

W XVI wieku św. Teresa z Ávili pomogła zreformować żeńską gałąź zakonów
karmelitów. Otaczała św. Józefa tak głęboką czcią, że większości zreformowanych przez
siebie klasztorów nadała jego imię. Pragnąc ochronić klasztory (i mieszkające w nich
zakonnice), zakopywała wokół murów klasztornych medaliki św. Józefa na znak, że
miejsca te należą do Boga i św. Józefa. W XX wieku św. Andrzej Bessette robił coś
podobnego.

Święty Andrzej pragnął wznieść w Montrealu sanktuarium poświęcone św. Józefowi.
Znalazł doskonałą lokalizację i rozłożył medaliki św. Józefa wokół nieruchomości,
prosząc w ten sposób św. Józefa o błogosławieństwo i pomoc w otrzymaniu tego
kawałka ziemi. Nie trzeba dodawać, że ją otrzymał.

Święty Józef pragnie pobłogosławić twój dom. Jeśli serdecznie przywitasz św. Józefa w
swoim domu, będziesz wzywać jego wstawiennictwa i będziesz go czcić w pobożnych
modlitwach, pobłogosławi twojemu życiu domowemu. Tam, gdzie jest obecny św. Józef,
obecni są również Jezus i Maryja.

Święty Józef pragnie z tobą zamieszkać i brać udział w twoim życiu rodzinnym. Nawet
jeśli dokądś wychodzisz, chce iść z tobą. Skoro mowa o wizerunkach św. Józefa, pozwól,
że krótko ci opowiem o praktyce, która głęboko mnie porusza. Nie zakopuj figurki św.
Józefa w ogrodzie, żeby sprzedać swój dom. Zakopywanie figurek św. Józefa w nadziei,
że to pomoże zbyć nieruchomość, jest współczesnym wymysłem. Święta Teresa z Ávili i
św. Andrzej Bessette nigdy czegoś podobnego nie robili. Figury nie są wytwarzane po to,
aby je zakopywać. Przedstawiają osobę świętego i powstają w celu oddawania im czci na
ziemi, a nie do zakopania w niej. Postaw w domu figurę św. Józefa i często się do niego
módl, prosząc o pomoc w rozwiązywaniu domowych problemów, także tych związanych
ze sprzedażą domu. Niczego nie zakopuj w ogrodzie.

Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala
się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim,
którzy są w domu. (Mt 5, 14–15)

A jeśli już to robisz, nigdy nie zakopuj rzeźby św. Józefa do góry nogami. Ludzie często
stosują tę dziwaczną praktykę jako formę duchowego przekupstwa, obiecując odwrócić
figurkę we właściwym kierunku tylko wtedy, gdy uda im się sprzedać swój dom. Taka
praktyka jest już bardzo bliska traktowaniu figury św. Józefa jak talizmanu lub
przynoszącego szczęście amuletu. Święty Józef jest twoim ojcem duchowym, a nie
świecidełkiem. Nie ma potrzeby zakopywania jego figury. Mów do niego, słyszy cię.

Święty Józef uwielbia domowe życie. Święty Józef uświęcił się w ukrytych latach życia
Jezusa. Wyobraź sobie, jak ta rzeczywistość musiała być niesamowita! Wróć do własnych
wspomnień z lat spędzonych w domu rodzinnym: do wspólnych wycieczek, urodzin,
świąt religijnych, gier i zabaw, i śpiewów. W Stanach Zjednoczonych dzieci zwykle
mieszkają z rodzicami około dwudziestu lat. Natomiast nasz Pan mieszkał z Maryją i św.
Józefem trzydzieści lat. Miłość, bliskość, zażyłość, jaka łączyła Jezusa, Maryję i św. Józefa,
jest niezwykła! Święty Józef znał odgłos kroków Jezusa. Rozpoznawał dźwięk kichnięcia,
śmiechu i głosu podczas śpiewu. Znał przyzwyczajenia Jezusa, poranne nawyki,
pochylenie pleców, uśmiech, ziewnięcie, ulubioną potrawę i napój. Te cenne
wspomnienia przechowywał głęboko w sercu.

DZIEŃ 26, ŚRODA – 11 marca 2026 r.

Opiekunie dziewic, módl się za nami

Święty Józef szczególną miłością otacza osoby poświęcone Bogu, które złożyły śluby
zakonne. Kocha, oczywiście, wszystkich, ale dziewice mają w jego sercu miejsce
wyjątkowe. Święty Józef sam zachował dziewictwo, dlatego doskonale zna intymny
związek, jaki może łączyć dziewicę z Bogiem. Święty przeżył trzydzieści lat z dwiema
najbardziej dziewiczymi osobami, jakie kiedykolwiek zaszczycały swą obecnością świat:
Jezusem i Maryją. Dziewictwo jest skarbem. Tego skarbu strzeże św. Józef i chce, aby inni
o tym wiedzieli.

Pomnij, Święty Józefie! Wielu ludzi zna modlitwę Memorare do Matki Bożej. Ale mało
kto wie, że istnieje modlitwa Memorare do św. Józefa. Obie brzmią niemal identycznie.
Oto treść modlitwy do św. Józefa:

Pomnij, o najczystszy Oblubieńcze Błogosławionej Dziewicy Maryi, mój najmilszy
Opiekunie, Święty Józefie, że nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek, kto ucieka się pod
Twoją opiekę i błaga o Twą pomoc, pozostał bez pociechy. Tą ufnością ożywiony
przychodzę do Ciebie i z całą gorącością ducha Tobie się polecam. Nie odrzucaj mojej
modlitwy, przybrany Ojcze Odkupiciela, ale racz ją przyjąć łaskawie i wysłuchać. Amen.

Siostry Matki Bożej Miłosierdzia (zgromadzenie, do którego należała św. Faustyna),
codziennie odmawiają Memorare do św. Józefa. Święta Faustyna miała ogromne
nabożeństwo do niego i każdego dnia prosiła o jego wstawiennictwo w jej powołaniu i
misji. Napisała tak:

Święty Józef nakłaniał mnie, abym stale otaczała go pobożnością. Sam mi polecił
odmawianie trzech modlitw [Ojcze nasz, Zdrowaś, Maryjo i Chwała Ojcu] oraz
Memorare [do św. Józefa] raz dziennie. Patrzył na mnie z ogromną czułością i dał mi do
zrozumienia, jak bardzo wspiera to dzieło [miłosierdzia]. Obiecał mi specjalną pomoc i
ochronę. Odmawiam polecone modlitwy i czuję jego szczególną opiekę.

Święty Józef pomoże ci strzec dziewictwa i czystości. Jeśli będziesz podtrzymywać
codzienną, pełną miłości relację ze św. Józefem, twoje oczy, zamiary, serce i związki będą
sprawiały Bogu przyjemność i będą wolne od wszystkiego, co sprzeciwia się czystości.
Jeśli pójdziesz śladem św. Józefa, brudne, perwersyjne filmy i obrazy będą budziły w
twojej duszy odrazę. Nie zachwycisz się wulgarnymi piosenkami, które są poniżające dla
kobiet i obraźliwe dla Boga. Nie oznacza to wcale, że musisz słuchać wyłącznie
chrześcijańskiej muzyki i oglądać jedynie chrześcijańskie filmy. Będziesz rozróżniać
światłość od mroku.

Wszyscy będą kuszeni, by popełnić grzech przeciw czystości – jedni bardziej niż
pozostali. W św. Józefie wszyscy mają opiekuna i obrońcę. Zwracaj się do niego w
chwilach pokus, a wzrośniesz w niewinności i czystości. Często proś go o
wstawiennictwo, aby zachować serce niewinne i czyste.

DZIEŃ 27, CZWARTEK – 12 marca 2026 r.

Podporo rodzin, módl się za nami

Jezus, Maryja i Józef kochają rodziny. Ich trzy serca są zatroskane, bo widzą, co się dziś
dzieje z rodzinami. Rodziny się rozpadają.

Współczesny człowiek oddalił się od Boga i podjął próbę sformułowania nowej definicji
rodziny. W rezultacie nigdy jeszcze nie było tak wysokiej liczby rozwodów jak teraz;
większość par małżeńskich stosuje antykoncepcję; aborcja jest legalna; a społeczeństwo
akceptuje wychowywanie dzieci przez osoby tej samej płci. Rodzina stanęła nad głęboką
przepaścią.

Na rzecz takiego zwątpienia zdają się usilnie pracować różne programy przy pomocy
potężnych środków, jakie pozostają do ich dyspozycji. Niejednokrotnie trudno się oprzeć
przeświadczeniu, iż czyni się wszystko, aby to, co jest „sytuacją nieprawidłową”, co
sprzeciwia się „prawdzie i miłości” we wzajemnym odniesieniu mężczyzn i kobiet, co
rozbija jedność rodzin bez względu na opłakane konsekwencje, zwłaszcza gdy chodzi o
dzieci – ukazać jako „prawidłowe” i atrakcyjne, nadając temu zewnętrzne pozory
fascynacji. W ten sposób zagłusza się ludzkie sumienie, zniekształca to, co prawdziwie
jest dobre i piękne, a ludzką wolność wydaje się na łup faktycznego zniewolenia.
św. Jan Paweł II

Święty Jan Paweł II ma bezwzględną rację. Bóg ustanowił rodzinę jako szkołę miłości,
piękną, serdeczną i dającą życie, a diabeł i jego zausznicy chcą ją zniszczyć. Czy
kiedykolwiek uda nam się odwrócić tę sytuację? Jak przywrócić porządek? Pomóc może
jedynie wyniesienie Świętej Rodziny, ukazanie jej jako wzorca i modelu dla nas
wszystkich. Kiedy społeczeństwo zacznie oddawać cześć Świętej Rodzinie, wtedy
powrócimy do dawnych pojęć: świętości macierzyństwa, heroizmu ojcostwa i
błogosławieństwa dzieci.

Święty Józef chce być filarem dla twojej rodziny. Filary są niezbędne. Twoja rodzina
potrzebuje św. Józefa, aby twój dom stał na mocnym fundamencie, którym nic nie
wstrząśnie. Święty Józef nauczy ciebie i twoją rodzinę, jak ważna jest modlitwa, wzajemny
szacunek, czystość, uczciwość, przebaczenie, miłość, a przede wszystkim stawianie Boga
na pierwszym miejscu.

Święty Józef kocha rodzinę! Święty Józef, filar rodziny, uczy nas znaczenia macierzyństwa,
ojcostwa i posiadania dzieci. Jest świętym dzieciństwa i ukrytych lat Jezusa. Udowadnia
współczesnemu człowiekowi, że jedyna prawdziwa rodzina składa się z matki, ojca i z
dzieci. Pojęcie „współczesnej rodziny” jest podstępem diabła. Zmiana definicji
małżeństwa i rodziny powoduje rozpad społeczeństwa i kultury, zanik moralności i
prawdziwych wartości rodzinnych.

Na przykładzie św. Józefa mężczyźni mogą się uczyć, jak być mężem i ojcem. Muszą być
gotowi do poświęcenia siebie dla kobiet, dzieci i dla wspólnego dobra. Ofiarowanie się
innym jest zaszczytem dla mężczyzn. Męskość i ojcostwo doskonalą się poprzez miłość,
poświęcenie i wierność tym, których powierzono ich opiece. Dzięki ćwiczeniu się w takiej
męskości mężowie i ojcowie stają się filarami cywilizacji, a w konsekwencji się uświęcają.
Świat, w którym mężczyźni naśladują św. Józefa, doświadczy odnowy porządku
społecznego i moralnego.

DZIEŃ 28, PIĄTEK – 13 marca 2026 r.S

Pociecho nieszczęśliwych, módl się za nami

Pocieszanie cierpiących jest aktem miłosierdzia. Kościół wskazuje siedem uczynków
miłosiernych względem duszy i siedem uczynków miłosiernych względem ciała. Uczynki
miłosierne pomagają nam w żarliwym wyznawaniu Jezusa Chrystusa poprzez służenie
innym; pomagają nam być jak św. Józef.

SIEDEM UCZYNKÓW MIŁOSIERNYCH WZGLĘDEM CIAŁA:

Głodnych nakarmić.

Spragnionych napoić.

Nagich przyodziać.

Podróżnych w dom przyjąć.

Więźniów pocieszać.

Chorych nawiedzać.

Umarłych grzebać.

SIEDEM UCZYNKÓW MIŁOSIERNYCH WZGLĘDEM DUSZY:

Grzeszących upominać.

Nieumiejętnych pouczać.

Wątpiącym dobrze radzić.

Strapionych pocieszać.

Krzywdy cierpliwie znosić.

Urazy chętnie darować.

Modlić się za żywych i umarłych.

Solatium miserorum – tak brzmi po łacinie tytuł nadany św. Józefowi. Najczęściej jest
tłumaczony jako „Pociecha nieszczęśliwych”, ale można go również przełożyć jako
„Pocieszyciel cierpiących” albo „Niosący pocieszenie tym, którzy są w nieszczęściu”.
Doświadczenie nieszczęścia lub poczucie smutku nie jest przyjemne. A przecież wszyscy
przeżywamy przykre chwile. Ten świat jest doliną łez, wszyscy będą cierpieć. Nie da się
tego uniknąć. Wszyscy doświadczymy w życiu nieszczęścia, kłopotów finansowych,
konfliktów małżeńskich, załamań psychicznych, trudności w relacjach z ludźmi, śmierci
bliskich i tysięcy innych niedoli czy trosk. Dobrze mieć kogoś, do kogo możemy się
zwrócić z prośbą o pociechę i wsparcie w ciężkich chwilach.

Święty Józef pocieszy cię w trudnych chwilach. Życie jest pełne smutku. Najbliżsi
umierają, dzieci się buntują, upływ czasu w końcu odbiera nam młodość. Starzejemy się i
jesteśmy z roku na rok coraz bardziej niedołężni. Nieważne, co przyniesie ci życie, św.
Józef zawsze będzie twoim pokrzepieniem, wsparciem i pociechą. Dobrze zna trudy
życia. Jest czułym, kochającym ojcem. Pocieszy każdego, kto zwróci się do niego w chwili
nieszczęścia. Jego ojcostwo jest wyjątkowe, inne niż wszystkich.

Kochający ojciec pociesza swoje dzieci zwłaszcza wtedy, gdy przeżywają jakieś kłopoty.
Jego mądrość i obecność niosą ukojenie i przywracają je życiu. Świadomość, że w ciężkiej
chwili zawsze możemy zwrócić się do ojca, daje nam pewność, iż wszystko dobrze się
skończy nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że nasz świat się rozpada. Niestety, wielu ludzi
nigdy nie zaznało takiej miłości ojca. Dziś często dzieci są wychowywane przez ojca,
który znęca się nad nimi emocjonalnie, jest zimny i pozbawiony cnót. W konsekwencji
wiele z nich doświadcza w życiu silnych zaburzeń i lęków oraz ogromnego poczucia
niepewności.

Bóg chce, abyś odzyskał spokój dzięki ojcostwu św. Józefa. Święty Józef nigdy cię nie
opuści. Nieistotne, jakiego doświadczyłeś ojcostwa, on zawsze będzie przy tobie. Jest
twoim ojcem duchowym, kocha cię. Nigdy cię nie skrzywdzi. Milion razy oddałby za
ciebie życie. Kiedy życie cię przygniecie, biegnij do swojego ojca duchowego. Otwórz przed nim swoje serce. Opowiedz mu o swoich kłopotach. Jest najbardziej kochającym z ojców. Zawsze
czeka na ciebie, zawsze uważny, zawsze pełen zrozumienia.

DZIEŃ 29, SOBOTA – 14 marca 2026 r.

Nadziejo chorych, módl się za nami

Dzięki wstawiennictwu św. Józefa Bóg uzdrowił wielu ludzi, na przykład św. Teresę z
Ávili. Często opowiadała ona, jak ciężko była chora, myślała, że już umiera, ale po
modlitwie do św. Józefa doznała cudownego uzdrowienia.

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus umarłaby w dzieciństwie, gdyby nie wstawiennictwo
św. Józefa. Święci Ludwik i Maria Zelia Martin, rodzice św. Teresy, byli bardzo gorliwymi
czcicielami św. Józefa. Nadali imię Józefa dwóm swoim synom, ale niestety obaj zmarli w
dzieciństwie. Kiedy Zelia ponownie zaszła w ciążę, była przekonana, że dziecię w jej
łonie jest chłopcem i zamierzała dać mu na imię Józef. Okazało się, że urodziła się
dziewczynka. Postanowiono, że będzie się nazywała Teresa.

Wkrótce po narodzinach dziewczynka śmiertelnie zachorowała. Nikt nie znał przyczyny
jej ciężkiego stanu. Matka, która przeżyła już śmierć kilkorga dzieci, pogrążyła się w
smutku, ale pogodziła się ze świętą wolą Boga. Obawiając się, że mała Teresa umrze,
Zelia uklękła w sypialni przed figurą św. Józefa i poprosiła go, żeby uleczył jej córkę.
Teresa cudem wyzdrowiała! Matka spisała relację z tego, co się jej wydarzyło.

Poszłam do swojego pokoju [mała Teresa była na pierwszym piętrze z mamką],
uklęknęłam u stóp św. Józefa i prosiłam go o łaskę uzdrowienia maleństwa, jednocześnie
godząc się z Bożą wolą. Niezbyt często płaczę, ale w czasie modlitwy płakałam. Nie
wiedziałam, czy powinnam zejść na dół. W końcu postanowiłam zejść. I co zobaczyłam?
Maleństwo ssało energicznie. Nie przestała ssać aż do godziny pierwszej. Wypluła trochę
i upadła na mamkę jak martwa. Było nas przy niej pięcioro. Wszyscy stali jak ogłuszeni.
Była pracownica, która płakała. Poczułam, jak ścina mi się krew w żyłach. Maleństwo
przestało oddychać. Niewiele dało pochylanie się nad nią i szukanie oznak życia, bo nic
nie widzieliśmy. Była taka spokojna, taka cicha, że dziękowałam Bogu, że umarła tak
łagodnie. Minął kwadrans, gdy moja maleńka Teresa otworzyła oczy i zaczęła się
uśmiechać.

Święty Józef daje nadzieję w godzinie choroby. Jeśli jesteś chory lub choruje twój
znajomy, zwróć się do św. Józefa. Jezus pragnie, abyś uciekał się do swojego ojca
duchowego i prosił o pomoc i uzdrowienie. Odzyskanie zdrowia fizycznego zależy od
Boga, ale nie zaszkodzi poprosić tak, jak św. Zelia prosiła za małą Tereską.

Jeśli ty albo ktoś ci bliski otrzyma łaskę wyzdrowienia, nie zapomnij, że i tak będziesz w
życiu cierpieć. Święta Teresa została uleczona w dzieciństwie, ale później wielokrotnie
ciężko chorowała i w końcu uległa śmierci. Nawet wskrzeszony przez Jezusa Łazarz
umarł ponownie. A zatem, niezależnie od tego, czy teraz doświadczasz fizycznego
uzdrowienia, św. Józef zawsze daje ci nadzieję na życie wolne od chorób w niebie.
Pomoże ci zawierzyć opatrzności Bożej.

DZIEŃ 30, NIEDZIELA – 15 marca 2026 r.

Patronie umierających, módl się za nami

Święty Józef umarł śmiercią świętą i szczęśliwą. Umarł, wpatrując się w Jezusa i
spoczywając w ramionach Maryi. Czyż człowiek może doświadczyć wspanialszej śmierci?
Bóg wyznaczył św. Józefa na patrona umierających, ponieważ pragnie, abyśmy
doświadczyli śmierci podobnej do jego odejścia – świętej i szczęśliwej.

Śmierć jest częścią życia, ale nie jest łatwa. Nie jest prosto odejść i pożegnać się z rodziną
i przyjaciółmi. W wielu klasztorach można zobaczyć napis Memento mori (Pamiętaj o
śmierci). Ten napis nie ma być makabryczny, ma raczej służyć jako przypomnienie, że
nasze życie na ziemi kiedyś dobiegnie końca i że musimy się przygotować na śmierć.

Musimy się przygotować na śmierć, ponieważ Szatan w ostatniej minucie życia zawsze
usiłuje ściągnąć duszę na dno rozpaczy i rozdzielić z naszym kochającym Bogiem.
Zapytaj księdza: opowie ci, jaka duchowa batalia toczy się o duszę w godzinie śmierci.
Właśnie z tego powodu potrzebujemy wstawiennictwa naszego ojca duchowego, aby nas
wzmocnił, chronił i napełniał zaufaniem w Bożą miłość i miłosierdzie.

Święty Józef jest twoim osobistym obrońcą. Święty Józef jest osobistym obrońcą
każdego, bo wszyscy umrzemy. Nikt z nas nie będzie istniał tu na zawsze. W jego osobie
masz kochającego ojca duchowego, który pomoże ci przygotować się na śmierć.
Umierając, św. Józef musiał się bardzo niepokoić o przyszłość żony i Syna. Czy będą
cierpieli? Czy będą traktowani okrutnie przez innych? Czy ich losy będą szczęśliwe?
Jednocześnie św. Józef nieskończenie ufał w Bożą miłość i miłosierdzie. Umarł, ufając
opatrzności Bożej, pewny, że Bóg zadba o jego żonę i Syna. Nie musisz się bać śmierci,
jeśli św. Józef towarzyszy ci w życiu. Kiedy nadejdzie twój czas, on pomoże ci
doświadczyć szczęśliwej i świętej śmierci.

Kościół zachęca nas do przygotowania się na godzinę naszej śmierci („Od nagłej i
niespodziewanej śmierci, zachowaj nas, Panie”: Litania do Wszystkich Świętych), do
proszenia Matki Bożej, by wstawiała się za nami „w godzinę śmierci naszej” (modlitwa
Zdrowaś, Maryjo) oraz do powierzenia się św. Józefowi, patronowi dobrej śmierci.

Katechizm Kościoła katolickiego

Katechizm mówi nam, że przygotowując się na śmierć, powinniśmy się powierzyć św.
Józefowi. Innymi słowy, poświęcić mu życie! Jeśli chcesz zapobiec swojej nieszczęśliwej
śmierci, czyli śmierci, która cię zaskoczy nieprzygotowanego, bez ostatniego
namaszczenia, zacznij szykować się już teraz, poświęcając życie św. Józefowi i dążąc do
świętości. Kiedy mu oddasz wszystko, śmierć cię nie zaskoczy. Dziś wielu ludzi nie jest
przygotowanych na śmierć. Nie biorą pod uwagę swojej śmiertelności, żyją tak, jakby byli
nieśmiertelni i uodpornieni na grób. Dla takich ludzi nieodwracalność śmierci jest torturą.

A ty żyj pobożnie w zjednoczeniu z Kościołem. Pozostawaj w stanie łaski uświęcającej.
Często chodź do spowiedzi i przystępuj do Komunii Świętej. Oddawaj wszystko św.
Józefowi.

DZIEŃ 31, PONIEDZIAŁEK – 16 marca 2026 r.

Postrachu duchów piekielnych, módl się za nami

Demony boją się Jezusa. Demony boją się Maryi. Czy wiedziałeś, że boją się również św.
Józefa? To prawda. Święty Józef budzi w duchach piekielnych straszliwą grozę.

Złe duchy trzęsą się z przerażenia w obecności św. Józefa, bo jest on jednocześnie
małżonkiem Niepokalanej i ojcem Jezusa Chrystusa. Święty Józef jest bramą prowadzącą
do Jezusa i Maryi. Wszystko, co go dotyczy, staje się relikwią. To on ocalił Zbawiciela
przed Herodem, spędził dziesiątki lat na adoracji, sprawował władzę ojcowską nad
Jezusem, i to dzięki niemu stała się możliwa ofiara Jezusa i Maryi na Kalwarii. Demony
mają się czego obawiać! Święty Józef jest potężny!

Święty Józef jest pogromcą smoka! „Postrach duchów piekielnych” jest wyjątkowym
tytułem św. Józefa. Budzi przerażenie i imponuje. To tytuł wojownika. Święty Józef
trzyma w ręce lilię, która jest potężną bronią. To miecz czystości. Ma moc przebijania
zionących ogniem smoków (demonów) i zwalczania wszelkich form brudu i ciemności.
Lilia w jego ręce jest zagrożeniem dla wszystkich nieczystych sił Szatana.

Sam dźwięk imienia św. Józefa budzi w demonach przerażenie. Obawiają się wszystkiego,
co ma z nim związek. „Czy bardzo są przerażone?”, zapytasz. Tak bardzo się go boją, że
ogarnia je groza nawet wtedy, kiedy św. Józef śpi! Kiedy zapada w sen, rozmawia z
Bogiem! Nie ma znaczenia, czy jego umysł i ciało odpoczywają. Duch św. Józefa zawsze
czuwa i jest gotów strzec, bronić i walczyć dla Jezusa, Maryi i dusz. Kiedy budzi się ze
snu, demony wiedzą, że natychmiast będzie spełniał wolę Boga i powstrzyma ich złe
zamiary. Czy św. Józef czuwa, czy śpi, całe piekło drży ze strachu przed ojcem i królem
Świętej Rodziny.

Święty Józef jest człowiekiem spokojnym, lecz nie jest bojaźliwy. Jedno jego spojrzenie
wystarczy, by całe piekło rzuciło się do ucieczki. Jedno słowo z jego ust dokonuje
pogromu sił ciemności niczym topór, który ścina las drzew! Kto stanie przeciw tobie, jeśli
chroni cię postrach duchów piekielnych?

Święty Józef ochroni cię przed Szatanem i jego demonami. Szatan nie jest mitem; tak jak
nie są nim złe duchy i demony. Świat uważa, że te stworzenia należą do sfery bajek i
legend, ale one istnieją naprawdę. Toczymy walkę duchową. Szatan i jego demony są
gotowe cię dopaść.

Święty Piotr opisał diabła i piekielne zagrożenie, jakie stanowi:
Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży, szukając, kogo
pożreć. Mocni w wierze przeciwstawcie się jemu. Wiecie, że te same cierpienia znoszą
wasi bracia na świecie (1P 5, 8–9).

Pokonasz zło dzięki Jezusowi, Maryi, św. Józefowi, nauczaniu i sakramentom Kościoła
katolickiego. Każdy chrześcijanin potrzebuje prawdy i mocnego duchowego ojcostwa św.
Józefa.

Jesteś dzieckiem św. Józefa. Nie ma znaczenia, czy masz lat sześć, czy sześćdziesiąt. Jezus
zwrócił się do dorosłych mężczyzn nad brzegiem Jeziora Galilejskiego, nazywając ich
dziećmi (zob. J 21, 5). Jezus jest Bogiem i wskazał ci św. Józefa jako kochającego ojca
duchowego. Biegnij do niego w chwilach lęku, udręki, prześladowania, śmiertelnego
zagrożenia i najgorszej pokusy. On będzie za ciebie walczył. Postrach duchów piekielnych
jest gotów dla ciebie zabijać smoki!

DZIEŃ 32, WTOREK – 17 marca 2026 r.

Opiekunie Kościoła Świętego, módl się za nami

Kościół potrzebuje ochrony św. Józefa. Zgodnie z Bożymi planami Kościół zawsze
potrzebował jego ochrony, ale dziś bardziej niż kiedykolwiek. Kościół doznaje napaści z
zewnątrz (Szatan i świat) oraz od środka (wiele jego własnych dzieci). Niestety, Kościół
trzeba chronić przed odszczepieńcami i duchowo słabymi księżmi oraz biskupami.

Nie wierzysz mi? 29 czerwca 1972 roku święty papież Paweł VI stwierdził, że „przez
jakąś szczelinę wdarł się do Kościoła Bożego swąd szatana”. Miał rację. Kościół jest w
rozsypce. Swąd szatana przeniknął do najwyższych kręgów Kościoła. Jedynym sposobem
na rozproszenie tego swądu i uczynienie Kościoła znów pięknym jest pokuta i powrót do
porządku. Nie ma innej drogi.

Jezus nigdy nie obiecywał, że wszyscy w Kościele będą święci. Chwasty i pszenica rosną
razem na jednym polu. Kościół w swej istocie jest święty, ponieważ jest oblubienicą
Chrystusa, ale wielu pojedynczych członków Kościoła nie jest świętych. Niszczą piękno
oblubienicy Chrystusa przez swoje grzeszne i zbrodnicze czyny. W Bożym czasie chwasty
i pszenica zostaną rozdzielone. Nasza rola polega na tym, abyśmy trzymali się blisko św.
Józefa. Dzięki niemu będziemy pszenicą, a nie chwastami.

Święty Józef chroni Kościół. Żyjemy w czasach pełnych skandali, zamętu i podziałów.
Niełatwo pozostać wiernym, żarliwym i ufnym. A jednak nie powinniśmy tracić nadziei.
Bóg nigdy nas nie opuści. Święty Józef również nie zostawi nas samych. Wie, co się dzieje
w Kościele i pragnie to naprawić.

W dzisiejszym Kościele rozbrzmiewa wiele nut fałszywych. Nie wyskakuj jednak ze
statku! W swoim czasie Ojciec Niebieski zrobi z tym porządek. Jeszcze zobaczymy
chwałę Kościoła. Wszystko w rękach opatrzności Bożej. Zaufaj!

W okresie prześladowań Kościoła w Meksyku bł. Michał Augustyn Pro zwrócił się do
św. Józefa o pomoc. Mszę prymicyjną odprawił przy ołtarzu poświęconym św. Józefowi.
Później oddał życie jako męczennik przed plutonem egzekucyjnym, z krucyfiksem w
jednej dłoni, różańcem w drugiej, a ze św. Józefem w sercu. Błogosławiony Michał
pociesza nas w tych ciężkich czasach, w których żyjemy:

Wspaniałość Zmartwychwstania [Kościoła] już się zbliża, ponieważ teraz panują
największe ciemności męki [Kościoła].

Przylgnij do Jezusa, Maryi i św. Józefa. Są z nami. Zaufaj opatrzności Bożej.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

DZIEŃ 33, ŚRODA – 18 marca 2026 r.

Ustanowił go panem domu swego i zarządcą wszystkich posiadłości swoich

Nasz ojciec duchowy św. Józef jest panem, wodzem i strażnikiem skarbów w niebie!
Wielu świętych wierzy, że Jezus w swoim nauczaniu nawiązywał do wielkości św. Józefa.
Dotyczy to momentu, kiedy matka Jakuba i Jana spytała Jezusa, czy jej synowie mogą
zasiąść razem z nim w Jego królestwie. Tak brzmi opowieść o tym wydarzeniu:

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu
pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: „Czego pragniesz?” Rzekła Mu: „Powiedz, żeby
ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej
stronie. Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić
kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich
mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie
prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował”.

Gdy usłyszało to dziesięciu [pozostałych], oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus
przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, ze władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im
odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się
wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech
będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu
służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (Mt 20, 20–28).

Jak rozumieć słowa Jezusa? Kogo Ojciec przygotował, aby zasiadł obok Niego w niebie?
Oczywiście, Maryja, Matka Jezusa, zasiądzie po Jego prawej stronie. Jest Królową Matką
w królestwie Bożym. A co z drugą stroną? Dla kogo to miejsce jest zarezerwowane?
Uzasadnione jest przekonanie, że przeznaczono je dla św. Józefa. Właściwe jest, aby Bóg
przeznaczył św. Józefowi miejsce po lewej stronie Jezusa, bo nie ma świętego większego
niż ojciec Jezusa Chrystusa!

Święty Józef zasiada w królestwie niebieskim po lewej stronie Jezusa i rozdziela wszelkie
skarby nieba.

Święty Józef cię ubogaca. Pozwól mu wzmocnić swoją więź z Jezusem i Maryją.

DZIEŃ ZAWIERZENIA

CZWARTEK – 19 marca 2026 r.

W dniu dzisiejszym, w obecności wielkiej rzeszy niebieskich świadków,
ja …………………..………..……… skruszony grzesznik, poświęcam siebie,
ciałem i duszą, Tobie, Święty Józefie.

Zwracam się do Ciebie jak do mojego ojca duchowego i oddaję w Twoje ręce
swoje życie i zbawienie. Ufając Twojej dobroci, chronię się pod Twój
ojcowski płaszcz i proszę o chronienie mnie przed światem,
namiętnościami ciała i przed diabłem.

Święty Józefie, jesteś dziewiczym mężem Matki Bożej! Pomóż mi ją kochać
z czułością i synowskim oddaniem. Maryja jest moją Matką duchową
i najwierniejszą, najszybszą i najłatwiejszą drogą do Jezusa.
Nigdy nie opuszczaj mnie, Święty Józefie. Karm mnie Chlebem Życia,
pouczaj mnie mądrością świętych, pomagaj mi nieść mój krzyż i zachowaj
mnie na zawsze w Kościele katolickim. Kiedy umrę, zabierz mnie
do królestwa niebieskiego, abym mógł zobaczyć Jezusa i Maryję.

Od dzisiejszego dnia nigdy o Tobie nie zapomnę. Będę często z Tobą
rozmawiał, spędzał z Tobą czas na modlitwie i, z Twoją pomocą, szczerze się
starał, aby więcej nie grzeszyć. Gdybym jednak upadł, pomóż mi pokutować
i pójść do konfesjonału. Gdybym zbłądził, sprowadź mnie z powrotem
na ścieżkę prawdy.

Przed niebem i ziemią moja dusza wznosi okrzyk: Niech będzie chwała
Trójcy Przenajświętszej, która uczyniła Cię księciem nad wszystkimi swoimi
posiadłościami! Chwała niech będzie Maryi Dziewicy, która Cię kocha
i pragnie widzieć, jak jesteś kochany!

Chwała niech będzie Tobie, mój ojcze duchowy, wielki Święty Józefie!
Oddaję Ci wszystko, Święty Józefie! Weź mnie jak swoją własność.
Jestem Twój. Amen!